|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#11 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,004
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 6 dni 7 godz 56 min 11 s
|
No to opowiem historię o dupie.
13-tego w piątek. A było to tak. Wracaliśmy z Afganistanu 2010, bazując ostatni raz wspólnie w dwa auta w... homestay (chyba tak się to pisze). W homestay w Sary Tasz mając za plecami jedną z piękniejszych panoram w Azji Centralnej. Masyw Kurumdy z Pamirem Sarykolskim po lewej, Górami Zaałajskimi po prawej. Ja bym tam w homestayu nie bazował ale opłaciły pedały z wyrypy, to bazowałem. Tak już jest, że ze mną albo wyrypa udana jest albo wcale. W sumie w całym swoim nędznym żywocie miałem dwie nieudane wyrypy i obie były do Azji Centralnej. Pierwsza, choć z dużym zastrzeżeniem, bo sobie na tej wycieczce (2007) nie miałem wiele do zarzucenia. Druga, to Pamir na Ukrainie (2013). W trakcie tej drugiej mogłem przyjąć strategię "mażenady". Nie dałem rady. To był mega trudny okres w moim biznesowym życiu. Mogłem ale... nie chciałem. Dzisiaj uważam, że powinienem i było by po prostu dobrze. Z arbo nie było problemu, bo preferowaliśmy dokładnie ten sam styl. Zatem, wracając do historii z dupą. Na zachętę dupa z dziurą: ![]() ![]() Dupa najwyraźniej miała w dupie dziurę. Bo to fajna dupa była...
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|