Info:
Cichemu wypial sie garmin i wracaliśmy sie po niego jak widac z dobrym skutkiem.
Sprawdza sie stara prawda ze droga tam i z powrotem to dwie rozne drogi zatem zyskalismy podwojnie
Nad Sziszhedem cywilizacja. Slychac lodzie motorowe z baz dla lowiacych ryby a tych tu jest i lodzi rangersow ktorzy reprezentuja straz parku.
Jednak dyskomfort. Nasi mongolowie wiedza tez dzieki temu kiedy stawiac sieci.
To jest temat ktory mi nie daje spokoju jak polityka panstwa rozpierdala maciez i tozsamosc swoimi z dupy wxietymi regulacjami.
Widac gołym okiem negatywne zmiany kulturowe na banalnym przykladzie - zmiany diety
Poza tym dalej bajecznie i dupie coraz lzej. Zyje rytmem dobowym i pomaga mi w tym melatonina w pigulach
Dzisiaj poraz pierwszy zasnalem i obudzilem sie jak dziecko bez sikania do butelki w nocy. Cos pieknego. Wstaje o brzasku i gotuje kawe, celebruje te czynnosc ale... z mego mleka zrobil sie kumys.
Mam awaryjna 30stke w kartonikach bo ja rano potrzebuje do kawy smietane.
P.S.
Moje krzeslko wcale nie sluzy przewodnikom ale gitara jak najbardziej. Najbardziej jednak cmokali napotkani Rangersi. Oni chwilami stoja w mega rozkroku w swietle egzekwowania prawa.
Jezeli nam cos troche przeszkadza to zimny wiatr wiejacy wzdluz dolin. Nadchodzi szybko jesien.
P.S.2
Zabiore tu mojego Straznika to pewne.