Prawo EU chroni klienta i możesz serwisować w każdym warsztacie (nie garażu) nie tracąc gwarancji. Mój szef też udawał, że o tym nie wie. W ASO też są głęby, więc nigdy nie ma pewności, że zrobią dobrze. Często, żeby utrzymać tych zza biurka, zatrudnia się po taniości nie-mechaników i szkoli się ich w trakcie, a szkolenie polega na posługiwaniu się programem pożalsięboże fabrycznym. W ogóle ostatnio jest duży problem z narybkiem i nie ma w czym wybierać.
|