Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 09.01.2026, 23:45   #1
Pawel_z_Jasla
 
Pawel_z_Jasla's Avatar


Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 1,052
Motocykl: RD03
Pawel_z_Jasla jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 5 dni 3 godz 52 min 29 s
Domyślnie

Gówno wiem, w dupie byłem ale jak Was czytam Na cztery tematy, które z ciekawości śledzę w dwóch jest gównoburza bo:

"Nadęło się ego jak balon
i dalej rośnie i rośnie
każe się wszystkim podziwiać
marudząc przy tym nieznośnie

patrzcie jak jestem ogromne
jak emanuję mądrością
pokłońcie się wszyscy przede mną
olśnieni moją wielkością

ja ja mnie moje i dla mnie
te słowa wciąż powtarzało
aż pękło z tego nadęcia
i nic z niego nie zostało

Bo warto jest siebie doceniać
z uśmiechem przyjmować gdy chwalą
lecz trzeba zachować rozsądek
inaczej pękniemy jak balon"

Jedni toczą boje o e-wizę i kto był pierwszy, drudzy o plastik z wiatraków, dziki i lata słusznie minione a Ja dalej się dziwię skąd tylu wyborców Brauna
Pawel_z_Jasla jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09.01.2026, 23:47   #2
arbo
arbozeniak


Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 316
Motocykl: xd
arbo jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 5 dni 20 godz 9 min 28 s
Domyślnie

A co, wyborcy Kaczora i Donalda lepsi, tak?
arbo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.01.2026, 00:06   #3
fassi
Fazi przez Zet
 
fassi's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,752
Motocykl: RD07
Przebieg:
Galeria: Zdjęcia
fassi will become famous soon enough
Online: 10 miesiące 2 tygodni 6 dni 22 godz 33 min 21 s
Domyślnie

Niemiecki Braun, jest partią nr1 w Niemczech z największym poparciem. No dobra, nie tak jak Braun extremalnie, ale tak na pół.

Co w tym złego? Stare partie tak rozjebaly kraj, że ludzie poszli do niemieckiego Brauna z nadzieją że da radę. Stare partie są w tej chwili w kosmosie, kompletnie nie widząc co się dzieje na ziemii.

Pod koniec cesarstwa rzymskiego, mianowano konia na posła. To właśnie dzieje się u nas.
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
fassi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.01.2026, 00:16   #4
Africa Tigg
 
Africa Tigg's Avatar


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Łódź
Posty: 347
Motocykl: Tuareg
Przebieg: rośnie
Africa Tigg jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 4 dni 9 godz 48 min 29 s
Domyślnie

pewnie wiesz o tym , jak wszystko oczywiście, ale tą historie o Incitatusie, że został mianowany senatorem czy też konsulem przez Kaligulę, to Swetoniusz wymyślił, a później tą głupotę powtarzano, jak tez obecnie lubi się powtarzać wiele głupot...
Africa Tigg jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.01.2026, 00:55   #5
arbo
arbozeniak


Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 316
Motocykl: xd
arbo jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 5 dni 20 godz 9 min 28 s
Domyślnie

Pewnie wiesz o tym, jak wszystko oczywiście, że piszemy/mówimy "tę historię" i "tę głupotę". Co nie zmienia postaci rzeczy, zarówno jeśli idzie o Swetoniusza, jak i o parlamenty, w tym te współczesne. W polskim również zasiada koń. I jeszcze prawnika udaje.
arbo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.01.2026, 01:07   #6
fassi
Fazi przez Zet
 
fassi's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,752
Motocykl: RD07
Przebieg:
Galeria: Zdjęcia
fassi will become famous soon enough
Online: 10 miesiące 2 tygodni 6 dni 22 godz 33 min 21 s
Domyślnie

W zeszłym roku zalegalizowano narkotyki u nas. Tysiące problemów dookoła, a oni legalizują narkotyki, jakby to była najważniejsza rzecz w tej chwili.

To jest właśnie ten koń senator. Jest symbolem władzy w kosmosie niewidzącej spraw na ziemii
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
fassi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.01.2026, 09:55   #7
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 36 min 35 s
Domyślnie

W dniu moich urodzin mam dwa życzenia.
Fazik, piszesz tu o swoich marzeniach. O domu, rodzinie, podróżach tych małych, tych dużych i przede wszystkim o tych, których moc jest przed Tobą.
O tym. O niczym więcej.
Masz proroczy wątek ze starymi afrykami, które nie wjadą do miast. Tam masz znakomite pole i okazję, by pokazać mu czemu zmierza świat nakazów i zakazów realizowanych w imię chorych idei.

Ten wątek jest bardziej osobisty, refleksyjny. Czasami ktoś rzyganie, bo wirus żołądkowy czy opryszczki towarzyszy nam przez całe życie.
Nie chcę tu żadnej napierdala mi poza "biciem samego siebie".

To jest niewiarygodne jakiej tu od maja zeszłego roku doświadczyłem rewolucji. Przy tym ktoś w końcu zauważył, że jestem ekstrawertykiem z chujową manierá, której się sukcesywnie wyzbywam. Oczywista emocje jeszcze biorą górę ale wolę je przekierować na realizację... marzeń.
Znamy się jak łyse konie. Napisałem tu przy okazji, że lubię się z Tobą kłócić ale to nie prawda. Wcale nie lubię... Kocham Dzięki tym kłótniom robię jednak też mały kroczek do przodu . Np. już na zawsze zostaniesz dla mnie Panem Inżynierem.

Zobacz jaki w tych dwóch słowach drzemie potencjał.
Tyle inżynierów pcha się przez globus PL a tylko Pan Inżynier nie chce. Ja to szanuję.

A poważnie, to do arbo się zwracam.
Idź stąd w pizdu. Nie zamierzam odbudowywać z Tobą żadnych relacji. Dla mnie jesteś wzorem na dupie.
Od mojego ostatniego wpisu na Pamir26 niczego już nie czytam na forum. Na pewno nie Ciebie.
Chomik Ciebie elegancko uświadomił w swoim wątku, do czego i komu jesteś potrzebny.
Zacytuję Cejrowskiego WON z mego globusa - tego Podwórza.

Infekuje sobie innych wiadomościami prywatnymi.

Co że mną?
Właśnie kończę 63 lata. Mój Kochany Strażnik Domowy starzeję się równi że mną. Dzisiaj przyjeżdżają do nas wnuki.
Będzie zjeżdżanie na sankach, wieczorne podchody i najciemniejszym zakątku podwórza postawię globus na wyimaginowanej orbicie i będę słońcem w naszym układzie. Dzieci ustawię na ich orbitach. Marysia będzie Wenus, a Kacper Jowiszem

Mikołaj będzie księżycem.

Takie są moje plany urodzinowe.
Wpadnę tu 10 kwietnia. Mam nadzieję, że z dobrymi dla mnie wieściami, bo walka o honor i Podwórze ciągle się toczy.



Globusa pl nie naprawię. Siebie mogę i konsekwentnie próbuję.
https://www.facebook.com/share/r/1CjGNjjELy/

P.S.
Z eteru amerykańskiego netu/AI(?).
Nie chce mi sięweryfikowac.

Noc, gdy jedna kobieta ocaliła 79 motocyklistów
Miała 68 lat.
Eleanor Briggs całe swoje życie spędziła w małym miasteczku Hollister w stanie Missouri.

O 16:47 niebo zrobiło się zielone.
Od razu wiedziała, co to oznacza. Ten kolor widziała w życiu tylko dwa razy. Po raz pierwszy w dzieciństwie, gdy tornado zniszczyło rodzinną stodołę. Po raz drugi, wiele lat później, gdy żywioł odebrał jej męża. Zielone niebo nigdy nie zapowiadało deszczu. Zapowiadało niebezpieczeństwo.

Syreny wyły już od dłuższego czasu, gdy Eleanor zauważyła światła na drodze.
To nie były samochody.
To były motocykle.
Dziesiątki motocyklistów z trudem poruszały się drogą nr 76, walcząc z wiatrem, który unosił kurz, gałęzie i fragmenty dachów. Zatrzymywali się, wahali, rozglądali, szukali schronienia, którego po prostu nie było.
Gospodarstwo Eleanor stało samotnie pośród pól.
Zobaczyła, jak jeden z motocyklistów upadł. Widziała, jak dwóch innych pomogło mu wstać, gdy niebo stawało się coraz ciemniejsze. I wtedy zrozumiała coś bardzo prostego: jeśli nie znajdą schronienia natychmiast, nie przeżyją tej burzy.

Eleanor z całej siły zadzwoniła w ciężki, żelazny dzwon na ganku i wskazała na stodołę.
Nie padło ani jedno pytanie.
Siedemdziesiąt dziewięć motocykli wjechało na jej posesję.
Poprowadziła ich do betonowej piwnicy pod stodołą - edynego miejsca, które mogło wytrzymać tornado. Drzwi zamknęły się dokładnie w chwili, gdy nad nimi przeszedł ryk wiatru.

Przez długie, niekończące się minuty ziemia drżała, a konstrukcja jęczała.
Gdy wszystko ucichło, Eleanor przyniosła gorącą kawę i koce.
Jeden z mężczyzn zauważył fotografię wiszącą na ścianie: mechanik stojący obok starego motocykla.
- Kto to? Zapytał.
Mój mąż - odpowiedziała. Zmarł wiele lat temu.

Mężczyzna rozpoznał nazwę warsztatu. Opowiedział historię, której Eleanor nigdy wcześniej nie słyszała: dekady temu jej mąż pomógł rannym motocyklistom, gdy nikt inny nie chciał tego zrobić. Jednemu z nich uratował nogę przed amputacją.
Burza minęła.
Stodoła była uszkodzona. Dom również.
Eleanor nie miała ubezpieczenia.

Pięć dni później znów usłyszała dźwięk silników.
Tym razem nie było ich siedemdziesięciu dziewięciu.
Były setki.
Trzystu motocyklistów przyjechało z ciężarówkami, narzędziami, drewnem, materiałami budowlanymi i pieniędzmi zebranymi przez klub. Naprawili dach. Odbudowali stodołę. Pomalowali dom. Postawili na nowo ogrodzenia.
Przed odjazdem zostawili jej pieniądze na podatki i leczenie.
- Twój mąż pomógł nam, gdy nikt inny tego nie zrobił - powiedzieli. — A ty uratowałaś nam życie. My tylko spłacamy dług.

Od tamtej pory Eleanor nigdy nie była już sama na tej drodze.
Czasem w niedzielę przed jej gospodarstwem zatrzymuje się motocykl.
Nie z konieczności.
Po prostu, żeby zapytać, czy ma ochotę na kawę.

Konkluzja?
Fajna bajka.
Idealna dla dzieci.
Na kolejne dobranoc opowiem ją wnukom.
__________________
Jam nie Babinicz...

Ostatnio edytowane przez El Czariusz : 10.01.2026 o 11:15
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.01.2026, 20:13   #8
fassi
Fazi przez Zet
 
fassi's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,752
Motocykl: RD07
Przebieg:
Galeria: Zdjęcia
fassi will become famous soon enough
Online: 10 miesiące 2 tygodni 6 dni 22 godz 33 min 21 s
Domyślnie

Z okazji Twoich urodzin, zebrało się pół wsi na naszej budowie



Popili, potańcowali i pierogi zjedli. NRD zatrzymało się w rozwoju w 1992 roku.

Dziś wieczorem zakończenie w knajpie. Pierwsze piwo polało się z kija o 9:42

Twoje Zdrowie El
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
fassi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 11:41   #9
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 36 min 35 s
Domyślnie

Dzięki Faziku.
Należy Ci się przed nastaniem ciszy coś ode mnie extra.
Opowieść noworoczna w dwóch aktach

Akt pierwszy.
Z eteru świata równoległego.

Przyszłość Polski pod rządami siły sprawczej Brukseli.

Pieniądze z Unii znów płyną do Polski szerokim strumieniem. Kamery migają, konferencje się mnożą, a politycy z minami księgowych, którym właśnie odblokowano kartę kredytową, przekonują, że oto wróciliśmy do głównego nurtu Europy. Słowo "suwerenność" schowano głęboko do szuflady, pewnie obok "repolonizacji' i "wstawania z kolan'. Teraz się nie wychyla. Teraz się rozlicza faktury.
Bo te miliardy nie są żadnym darem. To nie manna z nieba ani nagroda za dobre sprawowanie. To pieniądz warunkowy, polityczny, obciążony ideologicznym leasingiem. Dostajesz, ale w pakiecie instrukcję obsługi państwa. A raczej: aktualizację oprogramowania, której nie możesz odrzucić.

Rząd, który jeszcze wczoraj obiecywał silną Polskę w silnej Europie, dziś coraz częściej przypomina lokalnego administratora unijnego projektu. Szeryfa Brukseli eleganckiego, uśmiechniętego, mówiącego płynnie w kilku językach, ale podejmującego kluczowe decyzje w rytm kalendarza Komisji Europejskiej, nie wyborców. Demokracja? Owszem - dopóki głosuje, jak trzeba.
Unijne środki płyną, więc trzeba płynąć z prądem. Reforma sądownictwa - do poprawki. Energetyka - zgodnie z pakietem klimatycznym, nawet jeśli rachunki przerażają bardziej niż prognozy pogody. Migracja, solidarność europejska, nawet gdy lokalne społeczności nie miały nic do powiedzenia. Wszystko da się uzasadnić: bo fundusze, bo rynki, bo Bruksela patrzy...
I będzie tak do 2027 roku. Do wyborów, które zapowiadają się nie jako starcie wizji Polski, ale jako plebiscyt lojalności. Nie wobec narodu, lecz wobec europejskiego centrum decyzyjnego. Kto lepiej gwarantuje stabilność? Kto nie będzie zadawał niewygodnych pytań? Kto podpisze się pod kolejnym kompromisem, zanim jeszcze pozna jego treść?

Prawdziwa debata o przyszłości kraju została zamieniona w technokratyczne zarządzanie oczekiwaniami Brukseli. Suwerenność sprowadzono do przypisu, a interes narodowy do prezentacji w PowerPoincie. Polska ma się rozwijać, ale odpowiedzialnie. Ma być ambitna, ale "w ramach'. Ma mieć głos - pod warunkiem, że nie będzie zbyt głośny.
Największym paradoksem jest to, że wszystko to dzieje się przy aplauzie części elit, które jeszcze niedawno biły na alarm, gdy ktoś w Europie Zachodniej próbował pouczać Polskę. Dziś te same pouczenia nazywa się "standardami", a podporządkowanie - dojrzałością.

Pytanie brzmi nie - co dalej po 2027 roku?, lecz: czy wtedy będzie jeszcze o co pytać. Czy Polska będzie podmiotem, czy już tylko dobrze zarządzanym regionem peryferyjnym Unii. Z flagą, hymnem i miejscem przy stole - pod warunkiem, że nie pomyli miejscówek.

Pieniądze płyną. Cena przyjdzie później. Jak zawsze.

Cdn.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 13:23   #10
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 36 min 35 s
Domyślnie

Akt drugi.

Dziadku, drogi dziadku...



Bajka będzie o panu inżynierze. Enerdowska, jak tytułowa.

Pewnego, dnia upadłą, enerdowską wieś odwiedził pan i pani inżynier. Inżynierska para szukała swojego miejsca na ziemi.
Po niemałych perypetiach kupili we wsi jej kawałek (tej ziemi) i postanowili się budować. Wcale nie było łatwo na początku, bo wieś bała się bogatych miastowych. Doszło do tego, że jakiś sygnalista enerdowski doniósł władzy, że na tej działce dzieją się rożne, dziwne rzeczy.

Pan inżynier się nieco zdziwił ale postanowił użyć fortelu. W słynnej Wytworni Podlaskich Likierów nabył kilka 5-tek eliksiru. Coś na wzór tego z Poprawki z geografii Polski. Owa "poprawka" to jedna z równie słynnych, zakazanych ksiąg prawiących o przygodach małpy mówiącej ludzkim głosem. Księgi spisane zostały w czasach, kiedy małpa była małpą, murzyn murzynem
a z wanny dało się zbudować wannolot.

Zatem oczytany porządnie pan inżynier, przeszedł się po wsi (zakolendował tak jakby) i częstował mieszkańców w zależności od ich płci - "kawą" lub mlekiem od wściekłej krowy.
W ten sposób wpuścił do enerdowkich mózgów słowiańskiego wirusa. Wirus zaczął działać.
Mieszkańcy wsi nie zaglądali już na plac budowy, by pana inżyniera podpierdolić ale z czystej ciekawości. Pan inżynier częstował kawą i mlekiem z jeszcze większą intensywnością. Wirus opanował całą wieś.

Pan inżynier zastosował jeszcze jeden wybieg. Na działce postawił Wóz Drzymały 2, który przez to, że nie był trwale związany z gruntem...
Pozwalał po prostu grać na nosie "nadzorowi budowlanemu".
Ale nie do końca o tym. Pan inżynier okazał się przy tym niezwykle pomysłowym Dobromirem. Zaopatrzył się lub zbudował sobie wszystko, co było niezbędne do budowy domu. Kupił zepsutą koparkę/ładowarkę - naprawił. Zbudował sobie tartak itd. Stał się niemal samowystarczalny i nagle...

Potrzebny we wsi.
Do tej pory we wsi panował marazm. Jak za dotknięciem różdżki pani Leszczyny wszystko zaczęło się we wsi zmieniać. Pan inżynier umiał praktycznie wszystko to, co jest potrzebne do przetrwania w prerii samotnej parze ranczerów. No kurwa wszystko.
Dysponował jeszcze jedną cechą. Potrafił pomagać i integrować wokoło siebie ludzi, aktywizować ich społecznie.
Zaskakiwał pomysłowością.

Pewnego dnia przywiózł na wieś dwa... byki.
Po kolei...



Cdn.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 04:57.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.