Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03.01.2026, 09:30   #1
fassi
Fazi przez Zet
 
fassi's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,752
Motocykl: RD07
Przebieg:
Galeria: Zdjęcia
fassi will become famous soon enough
Online: 10 miesiące 2 tygodni 6 dni 22 godz 33 min 21 s
Domyślnie

Biorę udział w strajku konsumenckim i daje jak najmniej zarobić sklepowym korporacjom. Warzywa kupuje tylko u rolnika i jem to co ma. W tym roku pomarańczy nie zjadłem ani jednej. Żadnych kupionych słodyczy nie zjadłem przez swieta, tylko własnoręcznie robione. Wróciły mi wspomnienia z dzieciństwa.

Jadę po termostat do golfa podjadę do rolnika po drodze. Wezmę jeszcze cebuli, bo dziś na obiad kręcę cebularze.

NRD też w ogniu, ale sami go zrobiliśmy i zgasiliśmy
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
fassi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03.01.2026, 09:54   #2
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 36 min 35 s
Domyślnie

Powinieneś wiedzieć jak wygląda burak "domowy. Ten od rolnika niczym nie różni się od przemysłowej hodowli. Jedynie mniejszą skalą.
Tym niemniej im dłużej kopcowany tym dla naszego zdrowia lepiej.

Obornika masz fciul, pola pod ogródek warzywny dostatek i kupujesz warzywa?
Ja buraki mam od kolegi. Na razie.
W tym roku będę miał własne. Buraki, marchew, cebulę, kapustę, koper i czosnek.
Czosnek dostałem od Krysi. Skurwiel oczy wypala na odległość.

Na przełomie września/października zorganizowałbym Lublinem wyprawę po prawdziwą, czerwoną paprykę na Bałkany. Oczywista jak mi się zechce i czy kto ze mną zechce? Cha cha. Mam to zasadniczo...
Jeżeli już, to wrócimy z morzem słoików ajwaru no i babci podrzuciłbym ze dwa kartony na zalewy.
Za dwa lata, to ze Strażnikiem Domowym pohasamy na jej emeryturze a może i wnuki z nami? Moje marzenie i... strach rodziców!

Wiem jedno. Po takiej wyrypie z dziadkami Marysia i Kacper poznają w końcu mój równoległy świat. Świat usłany spełniającymi się marzeniami.

P.S.
Moje czereśnie padają jak muchy zimą ale nie poddaję się. Zostały niedobitki. W tym roku przechowam pestki w glebie do wiosny 2027. Tak trzeba walczyć o życie!
Trzy siódemki w postach!
Co robić?!
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03.01.2026, 10:21   #3
fassi
Fazi przez Zet
 
fassi's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,752
Motocykl: RD07
Przebieg:
Galeria: Zdjęcia
fassi will become famous soon enough
Online: 10 miesiące 2 tygodni 6 dni 22 godz 33 min 21 s
Domyślnie

Na wiosnę będę zakładać ogródek, bo nie chce jeść żarcia z Mercosur, które jest już wszędzie. W zeszłym roku był jeden cel, ocieplić Dach i odpalić kocioł. Na ogródek nie było czasu . Rolnik i którego kupuje warzywa, ma 50 letni traktor i hektar warzyw za domem i robi tylko okopowe + kapusta. Tam żadna szpryca nie wjeżdża . W tej wsi wielu takich jest, i ta wies jakąś nagrodę za to dostała, że tylu grzebie jeszcze w ziemii kopaczka.

Tam gdzie będzie ogródek stoją palety z cegła dla garażu. Jak tylko śniegi zejdą, murujemy go. Do ramienia koparki przyczepie pług do orki i wszystko przekopie, włącznie z trocinami i obornikiem z własnego chowu.

Pod paletami mam cywilizacje nornic. Już mi zezarly jabłoń zasadzona rok temu. Albo ogródek, albo one. Ktoś wie jak to najhumanitarniej wykurzyć stamtąd? Dookoła warzywniaka muszę na pół metra siatkę metalowa zakopać , bo nornice chętnie wrócą.
Jeśli sąsiad będzie likwidować swoją szklarnie, to biorę ja i wrzucam jej ogrzewanie z kotła. Wtedy będę mieć coś zielonego cały rok.
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
fassi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03.01.2026, 10:38   #4
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 36 min 35 s
Domyślnie

To ja rozumiem.

Ale nie wierz, że nie szprycuje. Nie ma opcji, by tego nie robił. Ba... Ci wielkoobszarowi, co sprzedają swoje produkty sieciom stosują się do norm. Taki hektarowy rolnik nie musi i... z reguły tego nie robi. Może twój robi? Wątpię ale...
Jak potrzeba, to w sezonie sprzeda ci ziemniaki prosto z pola. Na to sobie wielkoobszarowy pozwolić nie może.
Skąd to wiem?*
Ano robiłem posadzkę ziemniaczanemu potentatowi i tak mnie zindoktrynował.
Zdrowy ziemniak czy inne warzywo, to tylko te, które sobie sam wyhodujesz w ogródku walcząc z wrogami w swoim ogródku w naturalny sposób.

P.S.
Patrząc na Twoją aktywność w necie i marnowanie energii na pierdoły. mógłbyś dzisiaj zaopatrywać FAT w buraki! Cha cha!

Twardy jestem. Trzymam 777.


*taka asekuracja procesowo.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03.01.2026, 11:01   #5
fassi
Fazi przez Zet
 
fassi's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,752
Motocykl: RD07
Przebieg:
Galeria: Zdjęcia
fassi will become famous soon enough
Online: 10 miesiące 2 tygodni 6 dni 22 godz 33 min 21 s
Domyślnie

Chętnie się dowiem jak przeciwdziałać naturalnie i bez oprysku temu

https://pl.wikipedia.org/wiki/Phytophthora_infestans

Stare odmiany kartofli odporne na to wyginęły i mamy to co mamy na rynku. Do wyhodowanego ferrari nie wljesz frytury. Tu trzeba starego golfa. To samo się tyczy innych warzyw. Wyhodowaliśmy odmiany jak pokolenie płatków śniegu. Trochę więcej deszczu i wszystko gnije.

Balkanom życzę dobrze, ale polegną. Mercosur już pcha całe statki do Grecji z towarami za grosze. W Brazyli nie maja zimy i żniwa są non stop! My siedzimy całą zimę na dupie i za tą zimę musimy płacić, więc ceny Mercosur są nie do pobicia. W grecji wojują na ulicach od października .

Jedyne wyjście to strajk konsumencki w spozywczakach i jak najwięcej własnego żarcia. Cinz miast niech jadą na zakuoa na wieś do rolnika i kupią pełne auto i wrzuca do piwnicy.

Tylko że mało kto ma dziś chłodna piwnice i Mercosur się zamyka.

Dobicie wlasn go rolnictwa to kwestia kilku lat.

https://www.facebook.com/story.php?s...00003204666164
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
fassi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03.01.2026, 11:16   #6
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 36 min 35 s
Domyślnie

Nie jedz ziemniaków.
Wyjdzie Ci to na zdrowie.

Jesteś mistrzem mnożenia problemów na rozwiązania których nie masz... czasu. Ja z kolei nie chcę marnować czasu na taki dialog z Tobą. Ułatwisz mi życie, jak się stąd "wyniesiesz".
Tak się uczę oszczędzać swój czas. Idzie mi to z oporem.
Wiem, że zrozumiesz.

Powitam Ciebie chętnie z opisem jakiejś wycieczki na afrze albo czarnym szatanie. Od biedy ze zdjęciem opakowania ptasiego mleczka na jakiejś górze. Np. kulminacji Wzgórz Seelow.

A ziemniaki se posadź, jak ja czereśnie.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03.01.2026, 11:31   #7
fassi
Fazi przez Zet
 
fassi's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,752
Motocykl: RD07
Przebieg:
Galeria: Zdjęcia
fassi will become famous soon enough
Online: 10 miesiące 2 tygodni 6 dni 22 godz 33 min 21 s
Domyślnie

Mam swojskie ziemniaki z rodzinnego domu i są w tej chwili codziennie na talerzu w różnych formach.. Wiem jak się hoduje ziemniaki i bez oprysku na chorobę z linka nic nie zrobisz., nawet polewając czosnkiem. To nie są problemy na wsi , to życie. Nie wystarczy rozmowa z rolnikiem wilkoobszarowym, aby umieć hodować ziemniaki w ogródku i byłyby z tego normalne zdrowe plony. Można też wyhodować zgniłe ziemniaki, tylko po co.

Ty zacząłeś tu temat o ogródku a nie ja, więc go podjąłem bo znam z praktyki.

Na razie nigdzie się nie wybieram bo kolezanka bieda wprowadziła się do mnie i nie umiem jej wygonić. Podróżnicze pojazdy stoją u mnie od 3 lat nie ruszane , bus od marca, jedynie golf ratuje mi życie. Dziś zainwestuje w niego 6 ojro na termostat, bo mam komfort +5 stopni w kabinie. Jeśli termostat nie pomoże , to wymiana nagrzewnicy. Muszę swoją strefę komfortu podnieść i widzieć coś przez zaparowane szyby
__________________
Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
fassi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03.01.2026, 22:43   #8
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 36 min 35 s
Domyślnie

Coś, co kiedyś było normą, dzisiaj jest ekstremalnym zjawiskiem.

Za oknem pięknie sypie.
Tymczasem pora na dobranoc, bo już księżyc świeci...
Załączone Grafiki
Typ pliku: jpg IMG_20260103_161118.jpg (389.5 KB, 6 wyświetleń)
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04.01.2026, 10:39   #9
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 36 min 35 s
Domyślnie PKwK

Drzemie we mnie jakaś siła.
Kiedy napisałem Rościgniewnemu, że z powodu braku materiału wyjściowego, nie będę kontynuił drozdowej śmierci, ten geniusz zasypał mnie morzem zdjęć, ze środka piaszczystej pustyni.

Wspomniałem już wcześniej, że to geniusz.
Mógłby z powodzeniem pracować w kancelarii Mentzena. Rościgniew to wirtuoz.

Porusza się w ordynacji podatkowej jak inżynier dróg i mostów w statyce konstrukcji. Widzi zależności, oddziaływania jednego na drugie jako oczywiste, ogarnia zbiór zmiennych jak my przełykanie, oddech...
Nie widzą/wiedzą tylko jednego. Do czego służy mały palec u nogi.
W życiu im do głowy nie przyjdzie, że do szukania nogi od łóżka w sypialni.

Rościgniew doskonale wytłumaczy ci (i tak nie zrozumiesz), że zdrowotne to..., że bez zdrowotnego to..., że... akcyza..., że ceny paliw na stacji..., że bitcoin...
Ale nie widzi tego najbardziej genialnego, prostego rozwiązania by to wszystko naprawić, które widzi... osioł Dariusz. Tego również nie widzi inżynier na swoim podwórku. Czego nie widzi inżynier nie napiszę, bo...
...bo to nie jest kawiarnia, przez brak "wyobraźni" nazwana szkocką.
Ten wątek, to poczekalnia na SORze.

Widzisz głównego jej bohatera, kaszlącego, schorowanego typa, w samym środku kowita. Siedzi bez maski i razi areozolem... Nikt mu na kichnięcie nie odpowie na zdrowie, większość - wypierdalaj dziadu.
Kolejka sfrustrowanych, chorych mniej lub bardziej ludzi wrze ale... są bezradni. ikt nie podejdzie, bo się boi zarazy.
Otwierają się drzwi... Na SOR wchodzi młoda kobieta, zatacza się. Powoli krok za krokiem mija szpaler sfrustrowanych ludzi. Zapada cisza.

Dziewczyna wygląda jak zombie. Jak po fentanylu, który coraz aktywniej robi zamieszanie w korze ale prowadzi ją pień mózgu. Ten ośrodek odpowiedzialny za podstawowe funkcje. Ale to nie fentanyl...
Na SOR (do poczekalni) zostaje przyjęta przez postać pielęgniarską, działającą w podobnym trybie. Notuje dane z dowodu osobistego dziewczyny, podanej przez ową w ogromnym trudzie. Nikt w korytarzu nie słyszy, co jest powodem "wizyty".

Dziewczyna pokonuje długi korytarz z przyglądającymi się jej ludźmi. Sporo z nich siedzi, sporo stoi. Niektórzy po kilkanaście godzin tkwią tu w nadziei, że w końcu zainteresuje się nimi system. System. Ten sam system, który utrzymują odkąd tylko nabyli prawa wyborcze.
Nasza "zombie" mija schorowanego, kaszlącego dziada...
- Proszę pani... Dziad wstaje, zakłada maseczkę. Proszę tutaj usiąść i ustępując jej miejsce, troskliwie pomaga je zająć.
Dziękuję...

Stary dziad przygląda się dziewczynie. Z empatią dopytuje:
- Ma pani migrenę czy... wstrząśnienie mózgu?
Przewróciłam się i uderzyłam głową...
- Zaraz pani pomogę.

Od czasu do czasu na oddział zajeżdża karetka przywożąc poszkodowanych. Ci mają pierwszeństwo. Wtedy wychodzi do nich osoba pielęgniarska rodzaju męskiego z reguły, i odtransportowuje poszkodowanego windą "gdzieś tam". Jak odtransportuje, wraca na parter i znika w jednym z pomieszczeń tak szybko jak się pojawiła.
Stary dziad czeka na ten moment. Chwyta osobę pielęgniarską za ramię i głosem nie cierpiącym sprzeciwu informuje:
- Wejdzie pan tutaj i przyprowadzi lekarza. Natychmiast. Ta pani jest wstanie zagrożenia życia. Rozumie pan? Natychmiast. I jeszcze pana imię, nazwisko i pełnioną funkcję proszę!

Dziewczyna miała szczęście. Spędziła tylko 4h na korytarzu. W między czasie stary dziad zawiózł jeszcze dziewczynę do toalety. Na wózku jednej z oczekujących osób.
Nikt już nie protestował. Stary dziad zrobił coś, na co nie było w tym momencie nikogo stać. Coś w zmieniło. Starego dziada odwiedziła żona. Kiedy siłą wtargnęła do poczekalni na korytarzu nagle pojawiły się dwie osoby lekarskie, trzy pielęgniarskie plus ta osoba "zza okienka". Najbardziej się darła, straszyła policją.

I nagle... Stało się coś nieoczekiwanego. Ktoś z tłumu oczekujących krzyknął:
- Zostawcie tę panią!
Potem kolejny i ruszyła lawina.
Żona starego dziada ukochała go i zostawiła mu wodę.
- Proszę pani, musi pani opuścić SOR. Odezwała się jedna z osób lekarskich.
To, co ja muszę, to ja wiem. Dobrze wiem, co wy powinniście i do czego jesteście zobligowani. Być może pod moją opiekę trafi pana dziecko.
Jestem nauczycielem, pedagogiem z wieloletnim stażem. jak mam się wobec niego zachować... Tak ja wy, wobec tych biednych ludzi?!



Szpital Miejski w Gdyni.
Szeroki "wiatrołap" przy jednym z dwóch wejść głównych. Rodzina mogli tu spokojnie odebrać w elegancko spakowanych np. workach na śmieci, pozostałości po swoich bliskich. Tych, którzy odeszli w tym szpitalu. Tych, których rodzina nie mogła pożegnać.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04.01.2026, 12:03   #10
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 36 min 35 s
Domyślnie Po PKwK

"Jestem nauczycielem".
Nauczyciel z wieloletnim, pedagogicznym stażem jest... osobą kobiecą.
System wariuje. Przecież ta osoba nie ma prawa być nazywana nauczycielem?!

Zamknąć ją!

Tak. Nie biorę już udziału w ogólnonarodowej napierdalance, co nie znaczy, że nie mam swojego zdania.
Nie wchodzę w żaden dialog. Nadaję "ex cathedra". Kończę, wychodzę i zamykam za sobą drzwi. Nie ma opcji, nie jestem nieomylny jak papież.
Przecież wystarczy, że ktoś deklaruje się jako osoba niewierząca i do czego mu papież?
Ja nie zabiegam o rząd dusz.

Rościgniew porusza się w ordynacji podatkowej jak ryba w wodzie. W mętnej wodzie, blisko dna. Są gatunki, którym to służy ale... ich mięso nie należy do smacznych. Zwłaszcza tych, które świetnie się czują w słodkiej wodzie.
Bardziej zjadliwe są flądry ale przecież pokutuje znane powiedzenie " o flądrze".
Nie powinniśmy tych ryb jeść po prostu.

Na co nam w ogóle mętna woda?
Na co mnie Rościgniew, kiedy jedną decyzją można by tę wodę oczyścić? By mogła służyć większości prawdziwej.
I nie trzeba do tego ucinać małego palca u nogi.

Czekając na rodziców, którzy wyskoczyli do teatru leżę z ich dziećmi w "gościnnej" sypialni. Marysia po mojej lewej, Kacper prawej. Ja po środku.
Od 20-tej do 20.30 oglądaliśmy wspólnie... Krzyżaków.
Marysa się dziwi...
- Dziadek... jak oni uśmiercają Maćko z Bogdańca?! Po co... Przecież jest AI.
Marysiu, to jest gra aktorska. Do takiej gry nie potrzeba AI. Wystarczy dobrze nakręcona bez żadnych dodatkowych efektów scena.
- Hm... przecież to można zrobić w AI.

W 58:46 babcia każe zastopować Krzyżaków. Była zgoda rodziców na 30 minut jakiegoś "edukacyjnego" filmu.
Marysia protestuje:
- Babciu ale należy odliczyć napisy! Przecież to trwało i trwało. Nalezy się nam jeszcze 10 minut!
A czego się dowiedziałaś z napisów?
-
Jakiś profesor odpowiadał za konsultacje historyczne, ktoś za stroje, inny za obyczaje, kolejny za rekwizyty.
- Co to są rekwizyty?
Np. kopia, którą Zbyszko zaatakował krzyżackiego posła.
- Ale Krzyżacy to źli i Zbyszko dobrze zrobił, wtrąca Kacper.

Normalnie tak. Ale są pewne twarde zasady, których nie można łamać. Jeżeli ty komuś zagwarantujesz bezpieczny pobyt w swoim domu - taki na jedną noc, to twoim niepisanym obowiązkiem jest zapewnić mu bezpieczeństwo.
Takie podstawowe.
Jeżeli chodzi o całe państwo, to taki obowiązek spoczywa na wszystkich jeżeli chodzi o posłów. Nawet z wrogiego, obcego kraju. To jest jeden z wyjątków.
- Acha... To dlaczego on jest taki miły?
Bo to gra. Celem posła z obcego kraju jest załatwić jakiś interes tego kraju. Wtedy taki poseł bywa "miły" i bardzo często mówi nieprawdę. Ty musisz być równie cwany jak on. Miły dla niego i nawet podarować procę, którą lubisz jeżeli to przyniesie sukces państwu, którego jesteś królem.

Do łóżek! Ordynuje babcia.
Po kolejnej półgodzinie babcia wpada do gościnnej sypialni (sama pilnuje małego Mikołaja na dole) i z marsową miną ponownie krótko ordynuje:
- Spać! Co to za śmiechy! Jest już 21-sza!
Dziadek się nie odzywa, szkraby też.
Grzecznie biorą swoje poduszki, zakrywają nimi dziadka i moszczą się jeszcze na takim komplecie przez krótką chwilę. Takie dwa momenty. Już wiedzą, że jedna chwila, to trzy momenty, bo przed Krzyżakami kolorowali Tytusy.



Po chwili słychać z lewej i prawej jednostajne, miarowe oddechy.
Dziadek leży nieruchomo na plecach tuląc ramionami drapichrusty. Oddycha przez wąską szparę i jest... szczęśliwy.
Nie myśli o niczym. Po prostu jest... Po prostu ma z kim być.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 04:57.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.