|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
|
|
#1 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 768
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 18 godz 44 min 36 s
|
W jeża mordę.
Wczoraj, w dniu moich faktycznych urodzin odszedł Erich von Däniken. Pewnie dlatego przyśnił mi się... Tusk. To wyraźny sygnał, by zerwać się ze smyczy, bo świat stanął na głowie. Oczywista świat demokratycznej i pełnej wartości Europy. Tego dnia i mca urodziła się prócz mnie Strażnik Domowy i nestorka naszej małej kamienicy. Z tej okazji dostaliśmy od Pani Wandy nalewkę. 10 stycznia urodził się George Foreman. Ten, którego stłukł Ali w Kinszasie. Ale to walka Forma z Ronem Lele ma większy ciężar gatunkowy dla mnie. Jutro z rana dokończę enerdowską bajkę/sen, został sam finał i zapadnę w obiecany sen zimowy. Z tego, co widzę odebrano możliwość usunięcia/edycji posta, co nie ma znaczenia dla ludzi, którzy mało piszą a trochę ogranicza tych, co piszą więcej. Coś jak ja ale to rzadkość. Nowa konwencja wpisuje się jednak znakomicie w to, co powinienem robić. Czyli - milczeć. Od poniedziałku wdrożenie terapii szokowej. Zamiana słów na złoto. Wchodzę w to. Denominacja mowy. 1000 słów na jedno. Na papierze ten rygoryzm w innej formie. Tymczasem jutro finał bajki.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#2 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 768
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 18 godz 44 min 36 s
|
Finał enerdowskiego snu.
Kiedy było już pięknie, byki waliły kupę na kompost, dla potrzeb własnego ogródka, we wsi pojawił się agent. Przykleił się do naszego bohatera i jak to się pisze w bajkach dla dorosłych zaczął mu wchodzić w dupę. Esencja moralności, arbiter ortografii - Herr Dot alias Punkt. Zwiedził wszystkie dupy świata. Najlepiej jednak czuje się w czarnej. Zawsze zostawia po sobie charakterystyczny podpis. Jedni trzy krzyżyki, drudzy 8 gwiazdek. On trzy kropki, stąd łatwo poznać gdzie był. Ta bajka się nie kończy. Nie ma swojego, charakterystycznego dla normalnych bajek końca, bo to jest bajka enerdowska. To nie jest jednak problem Fazika. Problemem (brakuje mi właściwego słowa) Fazika jest wrzód na dupie. To nie jest normalny wrzód. To marker stanu zapalnego. Bezdomni mówią na niego El Primero Pioniero. Zawsze da piątaka, nawet jak nie ma. Wtedy piątaka przybija. Ale on jest "ciu ciu ciu" do czasu. Jeden morał z bajki wyciągnąć można już. Jeden człowiek dużo może. Może zrobić dużo dobrego i wszystko spierdolić. ![]() Powyżej łeb El Primero Pioniero z dnia 2018-01-10. Z dnia jego urodzin. Wstrząśnienie mózgu na samym początku przygotowań do Szlakiem Grąbczewskiego 1889-2018. Rok 2018 był jednym z najgorszych w moim życiu z jednej strony, z drugiej pięknym doświadczeniem. Ilu ludzi próbowało mi wtedy pomóc i... pomogło. Potem nastał kowit. Czas próby. Zdałem wewnętrzny egzamin. Zdała go Strażnik Domowy. Dzisiaj nie marzę o podróżach. Marzę, by być lepszym. Chcę być nikim. Kimś dla najbliższych. Bohater naszej bajki ma dwa byki, ja będę miał konia i łódkę z żaglem. Na urodziny dostałem dłuta i dwie piły japońskie. Znaczy pieniądze na nie. Tak się pierwszy raz umówiłem. Wrócę tu, jak zbuduję model stodoły w oparciu o tradycyjną (zabytkową ciesiołkę). Będzie do złożenia jak klocki lego. Skala mniej więcej jak 1:10. To może potrwać. Faziku, ajlowiu. Jeszcze nie jeden raz świat zadziwisz.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Fazi przez Zet
![]() Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Berlin
Posty: 7,775
Motocykl: RD07
Przebieg: ∞
Galeria: Zdjęcia
Online: 10 miesiące 3 tygodni 7 godz 3 min 26 s
|
Legenda głosi, że tak powstają codziennie rano legendy w enerdowskich bajkach
20260112_080532.jpg I zyli długo i szczęśliwie.
__________________
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. |
|
|
|
|
|
#4 |
![]() Zarejestrowany: Nov 2012
Miasto: Ze wsi jestem w ZMY
Posty: 3,322
Motocykl: Tmax 500+e-rewer.
Online: 8 miesiące 1 dzień 19 godz 2 min 48 s
|
Nie wiem jak jest na końcu
aleznam rodziców, którzy tłamszą latami swoje dzieci. dzieci, którzy swoich rodziców nie odwiedzają na łożu smierci lub pogrzebie Rodzina jest wygodna ekonomicznie dla pewnej płci. Poświęć jeden dzień na korytarzu sądowym, pomóż dzień w hospicjum. Tam można zobaczyć rodzinę na końcu. |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Słońce do 31.10.23
![]() Zarejestrowany: Jul 2022
Miasto: Podlasie/Tajlandia
Posty: 468
Motocykl: CRF1000
Przebieg: 27000
Online: 1 tydzień 1 dzień 19 godz 39 min 52 s
|
Nie to że się chwalę, ale miałem szczęście mieszkać i pracować w ponad czterdziestu krajach. Poznałem chyba wszelkie główne narodowości, religie i ideologie.
Na końcu najważniejszy jest spokój, przychodzi zawsze taki moment, że po prostu zaczynasz mieć wyj....ne na drobnicę a doceniasz to, co cię uspokaja. Cokolwiek to jest i jakkolwiek to nazwiemy. Człowiek na końcu życiowej drogi, z bagażem doświadczeń, po prostu chce spokoju. |
|
|
|
|
|
#6 | |
![]() Zarejestrowany: Sep 2014
Miasto: Mała Polska
Posty: 571
Motocykl: RD07a
Przebieg: 41214
Galeria: Zdjęcia
Online: 1 miesiąc 3 tygodni 6 min 3 s
|
Cytat:
Duńczyk, Vabank
__________________
A Man of Nomadic Traits |
|
|
|
|
|
|
#7 | |
|
Administrator
![]() |
Cytat:
__________________
www.motopodroze.pl |
|
|
|
|
|
|
#8 |
![]() Zarejestrowany: Nov 2012
Miasto: Ze wsi jestem w ZMY
Posty: 3,322
Motocykl: Tmax 500+e-rewer.
Online: 8 miesiące 1 dzień 19 godz 2 min 48 s
|
Rodzina motocyklowa?
Rozważ, jak trudno jest zmienić siebie, a zrozumiesz, jak znikome masz szanse zmienić innych. Pewnie pisane po winie. Mazurkas-fajne doświadczenie. Zazdroszczę! Ale w tym spokoju masz jeszcze ten atomowy młodzieńczy napęd do "robienia rzeczy"? |
|
|
|
|
|
#9 |
![]() |
Chyba klisza się spaliła bo ciemność widzę https://imgbb.com/
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
#10 |
|
Słońce do 31.10.23
![]() Zarejestrowany: Jul 2022
Miasto: Podlasie/Tajlandia
Posty: 468
Motocykl: CRF1000
Przebieg: 27000
Online: 1 tydzień 1 dzień 19 godz 39 min 52 s
|
Mam, i to mnie czasami zadziwia. Jak wielu moich pracowników w wieku 25-35 wymięka. Strasznie słabe pokolenie nasze miejsce zajmie. Ale jak to ktoś kiedyś powiedział : twardzi luzie tworzą dobre czasy, dobre czasy dają miękkich ludzi, miękcy ludzie dają słabe czasy, ....
|
|
|
|