Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 13.02.2026, 11:27   #1
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 755
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 39 min 52 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Wegrzyn Zobacz post
Na tym jednym filmiku wyglada jakbyscie po trawie kajakami plyneli
Nie pamiętam jak to się nazywa, ale kiedyś zbierałem to dla kaczek:-). Fajne wrażenie kiedy się przez to płynie, choć delikatnie spowalniało kajak
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.02.2026, 11:37   #2
matjas
 
matjas's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: May 2008
Miasto: Brzezia Łąka
Posty: 16,166
Motocykl: nie mam AT jeszcze
matjas will become famous soon enough
Online: 4 miesiące 3 tygodni 1 dzień 20 godz 22 min 37 s
Domyślnie

Chyba rzęsę zbierałeś

Ogółem to niezbyt zachęcająco ta woda wygląda ale zakładam, że wolno płynąca, wąskimi kanałami Odra nie wyglądałaby lepiej.
__________________
'Przestań naprawiać kiedy zaczynasz psuć' - Ojciec matjasa
matjas jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.02.2026, 18:31   #3
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 755
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 39 min 52 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał matjas Zobacz post
Chyba rzęsę zbierałeś

Ogółem to niezbyt zachęcająco ta woda wygląda ale zakładam, że wolno płynąca, wąskimi kanałami Odra nie wyglądałaby lepiej.
No tak - rzęsa!:-). Woda jest czysta wszędzie tam, gdzie płynie. W bocznych kanałach jest więcej mułu itd. My bez problemów się kąpaliśmy i było ok:-)
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 16.02.2026, 16:21   #4
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 755
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 39 min 52 s
Domyślnie

19/20 dzień wyprawy, 3/4 września. Braila

W nocy było słabo - komary huczały przez całą noc jak bombowce, a sikanko było do butelki...przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda :-). Na szczęście rano była kawka

Droga powrotna zajęła nam jakieś 5 godzin i było to niezłe wyzwanie - wysoka temperatura, zmęczenie i do tego pod prąd...wcześniej tego nie zauważaliśmy, ale teraz ten prąd naprawdę nieźle dał nam popalić:-). Wczesnym popołudniem oddaliśmy kajaki i ruszyliśmy na północ. Potrzebowaliśmy noclegu pod dachem, z prysznicem i pralką, bo byliśmy już chyba 5 dni bez bieżącej wody i Wojtek zaczął pachnieć zachęcająco...:-).
Postanowiliśmy znaleźć nocleg w Braili i zostać tam na jeden dzień coby ogarnąć siebie i ciuchy. Najpierw jednak musiałem ogarnąć kapcia dla Gieni.

Kilka dni temu jadący za mną kierowca dał mi znać, że coś jest nie tak z tylnym kołem. Okazało się, ze opona jest niewłaściwie osadzona na rancie i trzeba było to skorygować. Na szczęście okazało się, że nie ma żadnych niespodzianek i wizyta w szinomontażu zajęła nam max godzinę.
Jazda na północ była całkiem spoko - było gorąco, ale znośnie. Dwie lub trzy godziny później byliśmy już na promie pod Gałaczem i po następnej godzinie cieszyliśmy się klimatyzacją, prysznicem, pralką, łożkiem z czystą pościelą, sklepem pod domem....życie w 21szym wieku jest zajebiste:-)
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20.02.2026, 17:24   #5
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 755
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 39 min 52 s
Domyślnie

21/22 dzień wyprawy, 5-6 września. Jadziem w Pamir.

Oj jak nam dobrze zrobił ten pobyt w Braili! Najedliśmy się porządnie, opraliśmy no i w końcu Wojtek przestał wonieć!:-)
Dzisiaj czeka na jazda asfaltem na północ w kierunku Czerniowców, ale nocleg wypadnie nam raczej jeszcze w Rumunii. Niestety musieliśmy odpuścić wcześniejsze plany związane z mołdawskim TETem, bo prognozy dawały 40 stopni na najbliższe dni. Uciekamy więc na północ w zielone ukraińskie góry!. Najpierw jednak czekała na telepanka rumuńską drogą wojewódzką, która szła prosto jak strzała:-). Ostatni raz widziałem coś takiego w Afryce - kilkadziesiąt kilometrów prostej drogi w roztapiającym się od gorąca asfalcie:-).
Zrobiliśmy oczywiście też przerwę na moje ulubione rumuńskie żarełko

Nic wielkiego się nie działo w tym dniu - nabijaliśmy kilometry spokojnie aż do noclegu, który wypadł nam około godzinę przed granicą. Fajnie tam było!:-)



Rano standard - kawka, śniadanko, zbieranie gratów i jazda. Granica poszła nam całkiem gładko i po kilkunastu minutach jechaliśmy krótki odcinek do Czerniowców, gdzie czekała nas wizyta w oddziale Straży Granicznej. Mogę powiedzieć tylko jedno - Pani Porucznik rzeczywiście jest piękna!. Podobnie zresztą jak wiele innych Pań, które widzieliśmy w Czerniowcach. Po załatwieniu glejtu zjedliśmy obiadek, wymieniliśmy kasę i byliśmy gotowi do jazdy, ale...byl zgryz. A może zostaniemy tu na jeden dzień...? Miasto jest zajebiste, wspaniale się tam czuliśmy. Po deliberacji doszliśmy jednak do wniosku, że dopiero co byliśmy w cywilizacji i trza zanurkować w lesie. A Czerniowce zostaną jeszcze z pewnością odwiedzone.
Po wyjeździe z miasta czekała nas godzina asfaltu, a później było już tak:

Potem jechaliśmy jakąś godzinę pięknym szutrem wzdłuż granicy (jakimś cudem inricz tego nie zarejestrował....:-))

Potem był las. Dużo lasu:-)


Po przejechaniu przełęczy, miłej rozmowie z Panami Pogranicznikami, szybkiej kąpieli w strumieniu znowu zanurzyliśmy się w lesie:-)

Była to niebiańska jazda. Właśnie w tej chwili pisząc te słowa znowu tam jestem i czuję ten zapach lasu, widzę słońce zniżające się na górami, piękny szuter, czuję na sobie mokre gacie po kąpieli w lodowatym strumieniu...po prostu raj.
A potem było tak:


Cudowny dzień w cudownej Ukrainie!
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.02.2026, 04:46   #6
wolly


Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Łódź
Posty: 1,307
Motocykl: RD01
wolly jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 4 dni 20 godz 27 min 31 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał trolik1 Zobacz post
21/22 dzień wyprawy, 5-6 września. Jadziem w Pamir.

Oj jak nam dobrze zrobił ten pobyt w Braili! Najedliśmy się porządnie, opraliśmy no i w końcu Wojtek przestał wonieć!:-)
Dzisiaj czeka na jazda asfaltem na północ w kierunku Czerniowców, ale nocleg wypadnie nam raczej jeszcze w Rumunii. Niestety musieliśmy odpuścić wcześniejsze plany związane z mołdawskim TETem, bo prognozy dawały 40 stopni na najbliższe dni. Uciekamy więc na północ w zielone ukraińskie góry!. Najpierw jednak czekała na telepanka rumuńską drogą wojewódzką, która szła prosto jak strzała:-). Ostatni raz widziałem coś takiego w Afryce - kilkadziesiąt kilometrów prostej drogi w roztapiającym się od gorąca asfalcie:-).
Zrobiliśmy oczywiście też przerwę na moje ulubione rumuńskie żarełko

Nic wielkiego się nie działo w tym dniu - nabijaliśmy kilometry spokojnie aż do noclegu, który wypadł nam około godzinę przed granicą. Fajnie tam było!:-)



Rano standard - kawka, śniadanko, zbieranie gratów i jazda. Granica poszła nam całkiem gładko i po kilkunastu minutach jechaliśmy krótki odcinek do Czerniowców, gdzie czekała nas wizyta w oddziale Straży Granicznej. Mogę powiedzieć tylko jedno - Pani Porucznik rzeczywiście jest piękna!. Podobnie zresztą jak wiele innych Pań, które widzieliśmy w Czerniowcach. Po załatwieniu glejtu zjedliśmy obiadek, wymieniliśmy kasę i byliśmy gotowi do jazdy, ale...byl zgryz.
tak zapytam ten glejt to na jazdę w strefie przygranicznej czy taki jest teraz wymagany
wolly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.02.2026, 16:40   #7
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 755
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 39 min 52 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał wolly Zobacz post
tak zapytam ten glejt to na jazdę w strefie przygranicznej czy taki jest teraz wymagany
Nie wiem czy teraz jest wymagany. Przypuszczam, że jest wymagany.
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20.02.2026, 19:28   #8
rrolek

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Feb 2009
Miasto: a raczej wieś
Posty: 1,701
Motocykl: z lekkim adhd
rrolek jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 6 dni 6 godz 59 min 23 s
Domyślnie

O! Jeszcze się nie rozpadły?
Już ponad 10 lat temu ledwo trzymały się kupy i spodziewałem się rozpadu jak na Stoju.
__________________
Są jeszcze piękne zadupia na tym świecie.
rrolek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23.02.2026, 12:43   #9
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 755
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 39 min 52 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał rrolek Zobacz post
O! Jeszcze się nie rozpadły?
Już ponad 10 lat temu ledwo trzymały się kupy i spodziewałem się rozpadu jak na Stoju.
Trzymają się całkiem spoko i myślę, że jeszcze przez kilka lat będą dawały ludziom radość:-)
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 10:32   #10
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 755
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 39 min 52 s
Domyślnie

23 dzień wyprawy, 7my wrzesień. Kierunek: Pietros.

Tak.....

Poranek jak zwykle: kawka, śniadanko, zbieranie gratów i jazda.
Muszę przyznać, że nie spodziewałem się tego co nastąpiło:-). To był chyba najdłuższy odcinek ofu w moim życiu:-). Dojazd do asfaltu zajął nam chyba 5 godzin pięknego telepania się początkowo wśród dzikiej przyrody, potem małych osad, w końcu całkiem sporych wsi, do których jeszcze nie doprowadzono asfaltu. Większość drogi prowadziła w jednej dolinie wzdłuż koryta rzeki, ale pamiętam też przełęcz prowadzącą do innej doliny. Tak czy owak było pięknie!



Była to niedziela, więc Ludzie szli do kościoła odświętnie ubrani: Kobiety w pięknych ludowych strojach, Męszczyźni w wyszywankach. Super to było to widzieć. Pod kilku godzinach tej pięknej jazdy zaczynałem już tęsknić za asfaltem, bo byłem głodny a poza tym miałem wrażenie, że z Gieni uciekną wszystkie śrubki po takiej ilości ofrołdu:-). W końcu dojechaliśmy do drogi wojewódzkiej i od razu spotkaliśmy stację benzynową!:-). Pozostała jeszcze kwestia jedzonka, ale w tym zakresie zdaliśmy się na los. I to był super pomysł, bo trafiliśmy na super fajne miejsce przy drodze z lokalnym, pięknie przyrządzonym i pięknie podanym jedzonkiem.


Nażarłem się jak prosiaczek, a na koniec wziąłem jeszcze 2 serniki i 2 kompoty. Nie wiem, jakim cudem udało mi się przerzucić nogę przez kanapę Geni:-)
Po obiedzie mieliśmy jeszcze chyba 2 godziny pięknej jazdy asfaltem wśród cudownych, zielonych dolin obsianych spokojnymi wioskami. Ależ mi było dobrze!
W końcu dojechaliśmy do Rachowa i po zakupach wjechaliśmy do lasu. Od jakiegoś czasu goniła nas burza, więc postanowiliśmy ją przeczekać pod czymś w rodzaju dachu:-)

To był cudowny dzień!
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Szlajanka po Polszy. Sierpień 2020 trolik1 Polska 69 28.07.2021 08:45


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:52.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.