Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 24.12.2025, 22:48   #1
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,004
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 7 godz 56 min 11 s
Domyślnie

Proces starzenia mózgu rozpoczyna się znacznie wcześniej, niż zwykle go zauważamy, często już w wieku średnim. Coraz więcej badań pokazuje, że wpływ na ten proces ma ogólna sprawnośc organizmu, w tym kondycja mięśni.

W jednym z najbardziej interesujących badań w tym obszarze naukowcy przez 10 lat obserwowali grupę kobiet-bliźniaczek, które na początku badania miały średnio około 55 lat. Zmierzono u nich moc mięśni kończyn dolnych (parametr odzwierciedlający nie tylko siłę, ale również szybkość i efektywność pracy mięśni.)

Po dekadzie ponownie oceniono funkcje poznawcze uczestniczek oraz, u części z nich, strukturę mózgu w badaniach neuroobrazowych.

Wyniki okazały się zaskakująco spójne.
Kobiety, które w wieku około 55 lat charakteryzowały się większą mocą mięśni nóg:
- doświadczały wolniejszego pogarszania się funkcji poznawczych,
- osiągały lepsze wyniki w testach pamięci i funkcji wykonawczych,
- wykazywały mniejszą utratę istoty szarej mózgu wraz z wiekiem!

Co szczególnie istotne, zależność ta była widoczna również u bliźniaczek jednojajowych a więc kobiet o identycznym materiale genetycznym. Sugeruje to, że obserwowany efekt nie może być wyjaśniony wyłącznie predyspozycjami genetycznymi.

Co wynika z tego badania?
Mięśnie kończyn dolnych pełnią nie tylko funkcję mechaniczną a sa aktywnym narządem metabolicznym, który poprzez sygnały biologiczne może wpływać na ukrwienie mózgu, neuroplastyczność i tzw. rezerwę poznawczą czyli czynniki kluczowe dla utrzymania sprawności umysłowej w starszym wieku.

Sprawność mięśni nóg w wieku średnim może mieć długofalowe znaczenie dla zdrowia mózgu.

Steves CJ et al. Gerontology
PMID: 26551663
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.12.2025, 08:33   #2
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,004
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 7 godz 56 min 11 s
Domyślnie

Święta.

Idealny czas na reset mózgu.
To wcale nie znaczy, że gdzieś sobie odlecisz i...

Refleksje rodem z Klubu Jagielońskiego na początek.

NIEKONTROLOWANA MIGRACJA NAPĘDZA POLITYCZNĄ KSENOFOBIĘ. 5 LEKCJI Z MIGRACYJNYCH BŁĘDÓW ZACHODU

🕐Lekcja nr 1. Linearne teorie integracji migrantów – do Muzeum Iluzji (lub śmietnika)

💎Przez długie dekady rządy państw Zachodnich postępowały zgodnie z obowiązującym paradygmatem linearnych teorii integracji społecznej migrantów. W dużym uproszczeniu zakładały one modernistyczne podejście, zgodnie z którym każde kolejne pokolenie migrantów będzie coraz bardziej zintegrowane ze społeczeństwem przyjmującym.

💎O ile w przypadku migracji pomiędzy państwami EWG, a później UE, te założenie miało swoje uzasadnienie, to w przypadku imigracji z innych kręgów kulturowych, szczególnie Maghrebu i Bliskiego Wschodu okazało się zupełnie iluzoryczne. Nie ma żadnego „magicznego” mechanizmu, który zapewniały tak rozumiany „postęp”.

💎Niezwykle pouczający w tym zakresie jest casus Francji. Gdy w latach 60. XX w. rozpoczęła się migracja tzw. harkis do Francji, a więc muzułmańskich Algierczyków walczących u boku Francji, to w porównaniu do obecnego pokolenia młodych muzułmanów byli oni wyjątkowo „świeccy” i „profrancuscy”. Obecne badania społeczne wskazują, że 57 proc. młodych muzułmanów (18-24 lata) we Francji przedkłada prawo szariatu ponad konstytucję.

💎Dla Francji, która ufundowana została na laickiej wizji polityki, takie postawy są niezwykle alarmujące. Nie dziwi zatem fakt, że w maju tego roku francuski rząd opublikował raport, w którym określa działalność Bractwa Muzułmańskiego, matecznik takich ideologów jak Hassan Al-Banna czy Sajjid Qutb, jako zagrożenie dla spójności narodowej i republikańskiego modelu państwa.

💎Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, jeżeli zestawimy to z najnowszymi badaniami IFOP („francuski CBOS”) wskazującymi, że wśród muzułmanów w wieku 15-24 lat blisko 1/3 sympatyzuje z Bractwem. Magiczny mechanizm gwarantujący, że każde kolejne pokolenie będzie coraz lepiej zintegrowane można odłożyć do Muzeum Iluzji.

💎W praktyce okazuje się, że rzeczywistość jest dużo bardziej złożona i w dużym spektrum najmłodszego pokolenia muzułmanów obserwujemy proces dezintegracji.

💎Francuska wiara, że dzięki silnym instytucjom, dużemu naciskowi na naukę języka i znacznym środkom przeznaczanym na integrację ekonomiczną migrantów problemy rozwiążą się same, okazała się złudna. Polska ma tę lekcję w gratisie.

🕑Lekcja nr 2. Chcemy rąk do pracy (a przyjeżdżają ludzie) – lekcja z Niemiec

💎Również doświadczenia niemieckie mogą okazać się cenne. Po podziale Niemiec i w wyniku „cudu gospodarczego” (Wirtschaftswunder), gdy stopa bezrobocia zaczęła gwałtownie spadać, a potrzeby gospodarki rosnąć, w 1961 r. rząd podjął decyzję o podpisaniu umowy z Turcją o rekrutacji pracowników – potrzebowano „rąk do pracy”.

💎Tureccy migracji mieli być gastarbeiterami, a więc gośćmi-robotnikami, którzy – w założeniu – po dwóch latach pracy mieli powrócić do swojej ojczyzny. Tak się jednak nie stało, głównie w wyniku presji ze strony niemieckiego przemysłu. Wzrostu diaspory tureckiej w Niemczech nie powstrzymał nawet poważny kryzys gospodarczy lat 70.

💎Co więcej – jak się okazało, a świetnie wyraził to Max Frisch – chcieliśmy rąk do pracy, a przyjechali ludzie. Liberalny paradygmat „rąk” okazał się zupełnie fałszywy. Ludzie przybywają nie tylko z rękoma, ale i z sercem, mózgiem i kilkoma innymi częściami ciała (i ducha!), a także więziami rodzinnymi, relacjami społecznymi i swoimi „sposobami” odniesienia do transcendencji.

💎Człowiek ze swej natury jest wspólnotowy i nasiąknięty kulturą w znacznie większym stopniu, niż przewidywały to płaskie liberalne paradygmaty widzące człowieka jako jednostki-moduły dowolnie wpinane i odpinane od gospodarki za naciśnięciem „optymalizujących” guziczków.

💎Okazało się, że Turcy – co musiało być wielkim zaskoczeniem – są prawdziwymi ludźmi, a więc są zoon politikon – bytami wspólnotowymi ze swej natury, zaczęli zatem ściągać swoje rodziny do Niemiec, organizować się, zakładać stowarzyszenia, budować meczety.

💎Współczesne badania potwierdzają ten trend także w przypadku uchodźców z Syrii – zdecydowana większość z nich planuje złożyć wniosek o niemieckie obywatelstwo (o czym szerzej pisałem w raporcie dla Klubu Jagiellońskiego – Pakt migracyjny. Kontekst, krytyka i propozycje reform na rzecz nowej równowagi w UE). Ten, kto rozpoczyna proces migracji, musi się liczyć z prawdziwą naturą człowieka i jej wspólnotowym wymiarem.

🕒Lekcja nr 3. Kultura ma znaczenie

💎Z liberalnym paradygmatem związane jest także przeświadczenie o tym, że kultura jest niczym wierzchnie ubranie – dowolnie zmieniane w zależności od „klimatu” – także politycznego. Migranci, którzy przybywają dostają nowe, eleganckie i skrojone na miarę (liberalną!) wzorce kulturowe, które wystarczy założyć uprzednio wyrzucając stare, zużyte i już nie na czasie.

💎Przemiana wzorców kulturowych następuje samoczynnie, niemal przez osmozę, bo czy można racjonalnie założyć, że ktoś chciałby chodzić w czymś, co delikatnie mówiąc – nie jest modne, czyli postępowe? Niezrozumienie faktu, że wzorce kulturowe kształtowane przez setki lat są integralnym elementem tożsamości rodzi poważne konsekwencje.

💎Polityka migracyjna nie uwzględniająca różnic kulturowych musi z oczywistych przyczyn generować daleko idące wyzwania dla integracji. Migranci przybywający z kultur patriarchalnych z oczywistych przyczyn będą – w większym bądź mniejszym stopniu – kultywować znane sobie wzorce.

💎Przykładowo mieszane związki małżeńskie są uznawane za papierek lakmusowy udanej i najsilniejszej integracji społecznej przekraczającej granice kulturowe i etniczne. Co jednak, jeżeli w kulturze muzułmańskiej kobiety nie mogą wchodzić w związki z nie-muzułmanami (mężczyzn te ograniczenie nie dotyczy)?

💎Ze zrozumiałych względów w takiej sytuacji budowanie relacji społecznych musi być utrudnione, co potwierdzają badania empiryczne. Również współczesna (ciągnąca się od ponad 30 lat) debata we Francji dotyczą obecności hijabów w przestrzeni publicznej wskazuje, że przejmowanie wzorców kulturowych jest ograniczone.

🕓Lekcja nr 4. Demografia ma znaczenie. Trendy, dynamika i procesy, a nie „stop klatki”

💎Poważnym błędem w analizie kwestii integracji migrantów w kontekście demografii jest redukowanie jej do „zdjęć społecznych” – statycznych ujęć ukazujących obecny rozkład społeczny. Przykładowo obecnie w Wiedniu muzułmanie stanowią ok. 8 proc. społeczeństwa – uwzględniając jedynie tę informacje można byłoby przyjąć, że sytuacja ta nie odbiega znacznie od średniej dla państw UE i przyjąć ją za coś „stabilnego”.

💎Jednak, gdy uwzględnimy fakt, że wśród uczniów szkół podstawowych i średnich muzułmanie stanowią 41,2 proc., (odsetek chrześcijan wynosi 34,5 proc., a bezwyznaniowych 23 proc.), to kontekst nabiera zupełnie inny kształt. Za dekadę najmłodszą kohortę wiekową na wiedeńskim rynku pracy stanowić będą muzułmanie – czy ma to jakieś znaczenie?

💎Nie potrzeba dużej wyobraźni (i wiedzy), żeby zrozumieć, jak dalece czynnik demograficzny kształtować będzie płaszczyznę społeczną, kulturową, gospodarczą, edukacyjną czy mieszkaniową, a w końcu polityczną Wiednia.

💎Co z modelem integracji w takiej sytuacji? Czy wówczas to nie muzułmanie reprezentują „kulturę wiodącą”, do której dostosować powinni się pozostali? Pytanie nie jest retoryczne, ponieważ język niemiecki staje się coraz częściej drugim, a nie pierwszym językiem uczniów.

💎Przykładowo w pierwszych klasach szkoły podstawowej blisko połowa uczniów ma na tyle duży problem z językiem niemieckim, że nie jest w stanie samodzielnie nadążyć za tokiem lekcji (wynika to także z migracji Ukraińców uciekających przed wojną).

💎Ktoś mógłby stwierdzić, że sytuacja w Wiedniu jest wyjątkowa – i ma rację. Tendencja jest jednak jednoznaczna – odsetek muzułmanów, szczególnie w dużych miastach i w najmłodszych kohortach wiekowych wzrasta.

💎Badania PEW Research Center wskazują, że do 2050 r. liczba muzułmanów we Francji podwoi się (do ok. 12,5 mln), natomiast w Szwecji w scenariuszu „średniej migracji” odsetek muzułmanów w społeczeństwie wynosić będzie 20,5 proc. a w scenariuszu „wysokiej migracji” – 30,6 proc..

💎W kontekście przywołanych danych jedynie pytaniem retorycznym jest to, czy Szwecja słynąca z progresywnych rozwiązań kulturowych i jeszcze nie tak dawno wskazywana jako wzorcowe państwo opiekuńcze, zdoła utrzymać swój dotychczasowy model rozwoju. Tych pytań nie będziemy stawiali, gdy zatrzymamy się jedynie na „stopklatkach”.

💎W kontekście muzułmanów przeprowadzenie takich analiz w Polsce jest wyjątkowo trudne – nikt nie wie, łącznie z instytucjami rządowymi, ilu muzułmanów mieszka w Polsce. Dane GUS-u ze spisu powszechnego z 2021 r. wskazujące na kilka tysięcy nie oddają rzeczywistej liczby. Brak takiej wiedzy utrudnia przeprowadzenia społecznej diagnozy, a jednocześnie może podsycać nastroje ksenofobiczne wyolbrzymiające zakres wyzwania.

💎Jest to o tyle zła sytuacja, że jeżeli gdziekolwiek istniał „prawdziwy euroislam”, to jedyny casus takiego fenomenu to polscy Tatarzy mieszkający na obszarach Rzeczypospolitej od ponad 600 lat. Te doświadczenie to element naszego dobra wspólnego.

🕔Lekcja nr 5. Chaotyczna polityka migracyjna – większa ksenofobia

💎O tym, jak daleko idące konsekwencje dla stabilności politycznej państwa ma chaotyczna polityka migracyjna, najlepiej przekonać się na niemieckim przykładzie. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że polityka Angeli Merkel przyczyniła się do wzrostu poparcia dla Alternatywy dla Niemiec (w tym momencie AfD prowadzi w sondażach z poparciem na poziomie 27 proc.).

💎Bagatelizowanie skali wyzwań, ukrywanie części informacji (noc sylwestrowa w Kolonii 2015/2016) i paraliżująca myślenie i działanie poprawność polityczna stworzyła grunt dla nacjonalistycznych i demagogicznych postulatów politycznych. Coraz bardziej oczywistym jest, że niekontrolowana migracja staje się paliwem dla partii i ruchów ksenofobicznych.

💎Dobrze zrozumiał tę zależność socjaldemokratyczny (sic!) rząd Danii, wprowadzając najbardziej rygorystyczną politykę migracyjną w UE, którą można podsumować jako polityka zasad, odpowiedzialności i stabilności. Rząd koncentruje się na ograniczaniu migracji, powrotach migrantów nielegalnych i deportacjach tych, którzy dokonali przestępstw, a także na samowystarczalności ekonomicznej uchodźców i migrantów.

💎Istotę tej polityki dobrze obrazują słowa Rasmusa Stoklunda, duńskiego ministra ds. imigracji i integracji: „musimy odejść od pojmowania integracji jako spotkania pośrodku (…), ponieważ integracja w dużej mierze polega na tym, że obcokrajowcy biorą na siebie odpowiedzialność za to, by stać się częścią duńskiego społeczeństwa”.

💎W tym momencie Dania sprawuje przewodnictwo w Radzie UE i nadaje główny ton w ewolucji Paktu migracyjnego. Latem tego roku kanclerz Merz na spotkaniu w Berlinie z premier Danii Mette Frederiksen stwierdził, że „to, co Dania osiągnęła w ostatnich latach, jest naprawdę wzorowe. Razem zmierzamy w kierunku nowych i bardziej rygorystycznych przepisów azylowych w Unii Europejskiej”.

💎Koalicja CDU/CSU i SPD będzie musiała wykonać dużą pracę, aby odzyskać zaufanie społeczne, o ile w ogóle będzie to możliwe. Puszkę Pandory otwiera się łatwo, także demagogiczną polityką, tak jak zrobiła to Angela Merkel puentującą się w haśle – „damy radę” (wir schaffen das). Zatem powodzenia!

👉Dr Mariusz Sulkowski opisuje, których błędów Europy Zachodniej w polityce migracyjnej powinniśmy uniknąć -> https://klubjagiellonski.pl/2025/12/...-jagiellonski/
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.12.2025, 10:24   #3
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,004
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 7 godz 56 min 11 s
Domyślnie

Święta.

Jemy?
Co jecie?

...Jedzenie z przyjemności, stało się przymusem...
Dlaczego?
Posłuchajcie, róbcie notatki. Włączcie myślenie, zanim zachorujecie. Bo jeżeli, to wpadniecie w pułapkę bez wyjścia. Wydacie wszystko na leki. Na kolejną iluzję.
Cofnijcie się kilka postów i jeszcze raz przeczytajcie Słowo na Wigilię - tekst pani Liliany Sonik.

"...Święta idą nam na pomoc. Są elementem stałym, stabilizującym i towarzyszy im zespół rytuałów, które jak kręgosłup, podtrzymują konstrukcję całości. Dlatego nie chcę ogołocenia Świąt z kolęd, wigilijnych zwyczajów, czy Pasterki. Niektórzy uważają, że to wszystko być nie musi: że kolędy proponują przestarzałe wzorce zachowań, a Wigilia jest tylko kolacją podczas której jemy potrawy, które niekoniecznie nam smakują i spotykamy się z osobami, które nie zawsze są nam miłe. Moim zdaniem takie argumenty są po prostu niepoważne wobec wagi tego, co Święta nam dają..."

Jednym zdaniem: warto wracać do korzeni.



Miałem kiedyś kolegę.
Rozmawialiśmy o zdrowiu. Zeszło na... mleko.
- Muszę kupować mleko w biedrze dla dzieci, bo jest po 2,10.
W Bochni nie kupisz na rynku mleka od rolników?
- Od kułaka, który sprzedaje litr po 4,50?!
Dodaj do tego kułaczego mleka litr wody i to rozrzedzone mleko zachowa więcej właściwości prozdrowotnych niźli to czym poisz własne dzieci.

No tak jest.
Warto autora kanału "przesłuchać" dwa razy.
Nie dotyka tego, na co porwał się obecny (jeszcze żyje) minister zdrowia USA.
Mówi dokładnie to, co mówi autor ale niestety... Jest prawakiem, no i w służbie Trumpa.

Tam, gdzie do gry wchodzi ideologia, to koniec. Skończysz we własnych odchodach.

A przecież można inaczej...

__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.12.2025, 15:59   #4
chomik
Administrator
 
chomik's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Bałtyk
Posty: 3,470
Motocykl: RD03 2xRD07a
Przebieg: 666
chomik jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 8 godz 36 min 26 s
Domyślnie

Z tym alkoholem to zgadzam się a i tak wszyscy pijemy, raz więcej, raz mniej, badania dowodzą, że najmniejsza ilość jest szkodliwa, wywołuje nieodwracalne zmiany w układzie nerwowym a nawet genetycznym i co i tak pijemy.
Jednak, wydaje się, że ostatnio ten trend zaczyna się odwracać, młodzi już tak nie piją, ciekawe, co teraz będzie czynnikiem wyniszczającym, braindancy lub coś podobnego, pewnie.
__________________
www.motopodroze.pl
chomik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.12.2025, 17:03   #5
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,004
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 7 godz 56 min 11 s
Domyślnie

W linkowanym podcaście kilka razy pada odpowiedź.
Śmieciowe żarcie - ultra przetworzone. Zacytuję ponownie: przyjemność staje się koniecznością/przymusem. Cukier prosty jak opioid.
Media skrojone pod odbiorców: sieczka informacyjna oparta o tę samą zasadę. Szybka nagroda - bez wysiłku = wyrzut dopaminy i rodzi się przymus korzystania z telefonu/tableta itp.
Media społecznościowe - pan "Cukier" po to wprowadził swój system nagród. Lajkujemy a brak lajka to niepokói.

Ja też tylko czekam na "chomika"

Jesteśmy niewolnikami jakby z natury rzeczy.. W melonowym wątku tyle o wolności padło.
Wolność... To chyba tylko u Pana Boga w ogródku...: krótki monolog komendanta policji.
Z wolnością jest jak ze zdrowiem i ich definicją.

Warto się przyjrzeć bliżej wspominanym też eksperymentom Calhouna. Ten z wymarłymi w komforcie myszami pięknisiami był zupełnie niespodziewanym finałem. Finałem bodaj dwóch dekad badań Calhouna. Numerował on swoje projekty. Pięknisie to 25-ty czy 26.
Calhouna szukał pomysłu na zachowanie dzietności
Domniemał, że komfort się temu przysłuży. Tworzył więc na szczurach (na początku) państwa miasta i obserwował. Każdy kolejny rojekt kończył się nie tak jak zakładał. Wyciągał kolejne wnioski, bo szczury/myszy zachowywały się dziwnie, przecząc oczekiwaniom. Egzystowały w ramach grupowych, "społecznych" zachowań. Gnieździły się w określonych miejscach stłoczone, wcale nie korzystając z dostępnej przestrzeni.
Mimo wystarczającej liczby miejsc wygodnego spożywania posiłku, "stały w kolejce" w miejscach wybranych itd.

Finalnie pokolenie pięknisiów nie miało od kogo czerpać wzorców, bo te starsze w końcu wymarło. Pięknisie nie wykazywały zainteresowania płcią przeciwną, tylko wyglądem władnego futra
Przestały walczyć o cokolwiek jak jeszcze poprzedzające je pokolenie. Przenoszone w inne miejsce, nie potrafiły w ogóle zaadoptować do nowych warunków
Straciły taką zdolność bezpowrotnie. Umierały jedne po drugich uzależnione od komfortu.

Ale na początku było tak pięknie.

Wczoraj miałem długi wyrzut dopaminy. Mikołaj sam przydreptal do dziadka, kazała się wziąć na ramiona i pokazując paluszkami różne dziwy rzucał krótkie hasła: cio to, cio to?
Postawiłem go przy dużym globusie i tłukł w niego rączkami jak w bębenek aż się echo niosło. Na koniec pokazał mi "relaksik". Kucal przy poduszce i na rzeczone hasło, padał na poduszkę jak kawka z szerokim uśmiechem. Umie też zaryczeć jak lew.

Marysia zaskoczył wszystkich, bo chciała zostać z dziadkami na noc.
Nie wiem, co robić. Moje uzależnienie od tych szkrabów rośnie.

Edycja (konsolidacja):

Proszzz...



Musimy sobie umieć postawić i konsekwentnie realizować cel/cele.
Lepiej skończyć jak aktywny enpede niż piękniś.
Zapraszam do reaktywowanego wątku Grąbczewskiego. Znowu tworzę Arcyplan.
"Dogrywka" zmienię na "Siódme Wtajemniczenie".

Edycja`

To jak z tym alkoholem jest?
Zasadniczo, to szkodzi zdrowiu.
Ale... Brytyjczyki badali Czechów i wyszły im takie dziwota. Mianowicie, że.
Czeski styl - dwie piva w restauracje i do domu ma swoje duże plusy.
Kobiety tychże wiedzą, gdzie ich mężowie są i mają ten czas dla siebie. Co one wtedy robią, nie wnikam. Mogą np. przyjmować pocztę.

Chopy w tym czasie siedzą w knajpie i cementują męskie relacje, co pozytywnie wpływa na ich psychę. Piwo w czeskim jest rodzaju żenskiego. Może dlatego?

O to wynik.

__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.

Ostatnio edytowane przez El Czariusz : 29.12.2025 o 10:01
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 31.12.2025, 08:37   #6
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,004
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 7 godz 56 min 11 s
Domyślnie

Wszystko się sypło.
Przed Świętami byłem wyregulowany cukrowo i teraz mechanizm starego zegara, w sensie sprężyna na nie tym napięciu chodzi. Miało być o kupie a jest o sikach. Ale krótko.
Dwie pobudki w nocy, jedna nad ranem i... zmęczenie. Zaraz mi jednak odśnieżanie pomoże.
Zatem szybko do przednoworocznych noworocznych postanowień. Zrobię to a tamto a tego i tamtego nie będę robił. Nie. Nic z tych rzeczy.

Teraz krótko o kupie.
Wstaję, robię kupę i już. Nie obiecujesz sobie, że codziennie rano zrobisz kupę, no nie? Wstajesz i robisz. Ja sobie obiecuję jedno z kupą. Bez jej zrobienia nigdzie się nie ruszam. U mnie od pomyślenia do wykonania są może dwie minuty?
Bardzo rzadko eter znosi taki wymiar.

Więc chodzi o to, by nie było obietnic, przysięgań i że od teraz to ja...!!
Od teraz to ja robię nic. Rano. Do czasu kupy kompletnie nic. Piszę. Tak.
To jest doskonałe nic nie robienie. Mózg pracuje na jednym bodźcu.
Mi jest łatwiej trochę, bo piszę bezwiednie. Tu nie ma procesu.
Jest proste działanie. Palce klikają w zdewastowaną klawiaturę i... tyle.
Wypluwam cudowne nic.

Oooo... kupa zrobiona ale to jeszcze nic. Czekam na drugą. W tym czasie słucham wiadomości ze świata i okolic. Smartfon się odzywa.
Pluje jak karabin. Nie ważne, że nie skroluję, nie mam tik toka czy instagrama ale mam fb. To narzędzie pracy niby. No, nie niby ale jest narzędziem. Tylko, jak wchodzę na fb, to przewijam. Inaczej się nie da a mózg tego nie lubi. Właśnie tego przewijania. Wchodzisz w rolę. Każde info to taka mała nagroda.

Potem te wieści. Są spersanolizowane ale przewinąć trzeba. To nie to, tego nie, tych cymbałów to na pewno nie. No bo tuba podrzuca ci barachło mimo twej woli kontroli.
Kamraci u Stanowskiego. O kamratach u Stanowskiego. Prawa strona, lewa strona, środkowa strona, tylna strona... Wiele amigo buduje sobie zasięgi na tych kamratach. Nie wchodzę.
Wystarczy, ze tutaj część odbiera mnie jak "kamrata". Taki fajny wyraz i tak go można spierdolić.

W Poprawce z geografii Polski Tytus zwiał z listem przed Krzyżakami na drzewo. Rzucił Krzyżakom kopernika (10 zł).
- Bracia kamraci! Kopernik własna monetę bije!
No... Wróciłem na właściwe tory. Tytus jest de best. W Pierwszy Dzień Świąt Marysia pokazała mi swój komiks. Rewelacja. R E W E L A C J A.
Wypada jeszcze skończyć grę planszową zainicjowaną rok temu pt.: Tur de Polska.

Do brzegu.
Robimy.

Z ciekawostek.
Lublin w Maroko?
To jest dopiero historia. Miałem ją zostawić w spokoju. Historię w sensie ale ona sama puka do mojego mózgu.
Może bardziej nadaje się do Szlakiem Grąbczewskiego ale pociągnę ją tutaj.
Bo to jaja są jak berety. Ta historia.

Zaczęła się w blisko dwa lata temu w Pirenejach...

Cdn.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01.01.2026, 09:04   #7
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,004
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 7 godz 56 min 11 s
Domyślnie Zabić drozda

Komu się udało przywitać z Nowym Rokiem?
U nas bajkowa sceneria.

Bardzo mnie miło w ten pierwszy dzień nic nie robiąc - pisząc. Dzień dobry tym, którzy czytając mnie teraz także nic nie robią. Siedzą, leżą, może stoją lub kucają i czytają. Zero bodźców, cisza, sama przyjemność.
Zatem bardzo nam przyjemnie razem.

Przerwa.
Robię kupę.
Po przerwie.

Zatem, skoro tak nam przyjemnie zdradzę sekret.
Z Nowym Rokiem nikt mnie już nie spotka. Więcej zdradzić nie mogę. Uchylę opłotkiem.
Zaniżona samoocena - gdzieś na końcu jej drogi depresja, myśli samobójcze lub...
Moi drodzy i tani... lub... JA.
Kliknąłem w przycisk RESET. Po siedmiu m-cach wyszło: NIE.

18 lat miałem 55 (już tuż tuż) lat temu.
55 lat temu wracamy ze szkoły SKM-ką. SKM z Wejherowa richtung Gdańsk. Jest już połączenie bezpośrednie z Gdynią Główną, nie trzeba się przesiadać z drewnianych wagonów berlińskiego metra do rodzimego produktu.
Tak, po Trójmieście hulało berlińskie metro, te od kapitana Pawłowa, który miał: czietyre minuty do cziasa.

Wracamy zatem ze szkoły. Siedzimy w służbówce. Na korytarzu jakiś gość. Wysiada w Śmiechowie, znaczy zamierzał. Odruchowo przy hamowaniu składu próbuje zachować równowagę i by nie upaść łapie się... dźwigni hamulca bezpieczeństwa.
Pociąg gwałtownie hamuje, jak pies Pluto czterema łapami. Wtedy bajki Disneya były na mega topie plus gumy do żucia z kaczorem Donaldem. Kto nie żuł ten był zwykłym frajerem, co nie znał życia. Wystawnego, w sensie.
Ludzie spadają z ławek, gość też fika orła. My jak pozostali. Trwają tylko ci, co plecami do kierunku jazdy, przyjmując pozostałych na lub między kolana itd.

Nasz sprawca/bohater wstaje przerażony... Nie wie, co robić, gdzie się ukryć... Wpada do naszego przedziału (służbowego) i siada vis a vis drzwi przesuwnych po przeciw położnej. Cwany sprawca. Chce mieć oko na "przestrzał". Kto nie zna tej pozycji, ten zawsze z biletem jechał.
Gość przerażony, blady i my. Jest nas kilku ale tylko dwóch trzy trzech z nas wie, o co chodzi. To ci (w tym JA), którzy nie zdążyli dopaść miękkich kanap. Ci na kanapach (to nie JA) plecami do wydarzenia i są zdezorientowani.

My (reszta, w tym JA) nie. My zaciekawieni.
Nagle gdzieś w tle pojawia się kierownik pociągu i konduktor. Zmierzają w naszym kierunku w ekspresowym tempie. Sprawca/bohater to widzi i... No szkoda na gościa patrzeć... szkoda. Zaraz wpadnie. Znaczy on tak myśli. To znaczy tak myślimy my, bo co on myśli nie wiemy ale przypuszczamy.
Para kierownik/konduktor lecąc na nas stopują tylko na chwilkę w korytarzach.
Ewidentnie wygląda na to, ze szukają sprawcy/bohatera. Znaczy pewnie wiedzą, kto nim jest. My nie wiemy skąd. Sprawca pewnie też ale my nie wiemy też i tego.

Nie wiemy, bo stan sprawcy, to jak chwila przed wybuchem supernowej. Nikt nie wie o wybuchu, tylko potencjalnie wybuchnięta/ty.
Drzwi od przedziału mamy otwarte.
Kierownik z konduktorem wpadają do przyległego służbówce korytarza!
Sprawca nie wytrzymuje i wybucha!!
Kierownik i konduktor nie zwracają na niego uwagi. Oni już wiedzą. Wiedzą, gdzie jest zerwany hamulec i tylko to ich interesuje. Biegną dalej, wybiegają na peron i... znikają.
Tymczasem nasz sprawca/bohater nadaje w amoku:
- To nie ja, to nie ja, to nie...

Ktoś z naszych rzuca w eter:
- Wysiada pan... Zwiewaj pan.
Ja dorzucam:
- Wytrze pan tylko odciski palców z hamulca.

Naród był wtedy zjednoczony przeciw władzy.

No dajesz pan! Ostatnia szansa. Nikt nic nie wie, tylko my! Nie wydamy obywatela pana.
Sprawca/bohater wstaje ale niezdecydowany... Widać uczciwy człowiek. Głupio było go popędzić kopniakiem.
Aż chce mi się zacytować Michnikowskiego z Kabaretu Dudek...



Opłotkami było a teraz do brzegu.

Najpierw kiedyś tam kiedyś obejrzałem film. Potem przeczytałem książkę.
Scenariusz zatem do tej książki już powstał ale...
JA postanowiłem napisać swój i zeakranizować, zachowując tytuł Bo pasuje jak ulał do mojego scenariusza. Przedstawiam państwu...

ZABIĆ DROZDA.


Zdjęcie dla odciągnięcia uwagi.

Podkreślam, by nie uszło.
Nikt mnie z Nowym Rokiem już nie zobaczy.

Edycja.
Kapela! Grać!

__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.

Ostatnio edytowane przez El Czariusz : 01.01.2026 o 09:35
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:17.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.