Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 27.11.2025, 21:27   #411
Melon
 
Melon's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2012
Miasto: Lublin
Posty: 6,804
Motocykl: cz350/ bandit600/ zx12r/ varadero/vfr1200xd
Melon jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 2 tygodni 2 dni 36 min 43 s
Domyślnie

Prawdziwe mleko czy ser,śmietana,masło tak jadłem bo była krowa w domu ale też te produkty ze sklepu były lepsze niż ta imitacja nabiału jaką nas karmią obecnie. Tak zaraz będzie larum bo to za komuny było tej czerwonej ale teraz jest komuna kolorowa więc trza się cieszyć tym co mamy bo za chwilę będzie jak z Seksmisji nasi tu byli
__________________
kto smaruje ten jedzie
Melon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28.11.2025, 09:52   #412
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 37 min 18 s
Domyślnie

Nie zatrzymamy procesu.
Obecnie przeżywamy najazd współczesnych Hunów. Przez nich upadł Rzym, i to stanie się z Europą. Tak się płaci za komfort. Taki rechot historii.
Ale Hunowie mieli swoją kulturę. Język pisany(sic!) i przywieźli do Europy portki. Wtedy szarawary.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28.11.2025, 18:40   #413
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 37 min 18 s
Domyślnie

Kurde molek... Przez błąd wywaliło piękny tekst z moich dzisiejszych pięknych dokonań, znaczy zatykania dziury w dupie.
Ważne! Umiem latać!

To był piękny dzień.
Załączone Grafiki
Typ pliku: jpg IMG_20251128_155417.jpg (1.69 MB, 7 wyświetleń)
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 29.11.2025, 19:29   #414
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 37 min 18 s
Domyślnie

Zacząłem dzisiaj trochę za późno.
Śpię na glebie, w sensie deskach i gnaty dopiero łapią klimat. Zawsze tak mam. Pierwszy tydzień na wyspach to koszmar. Koszmar, o ile gnatów nie przygotuję za wczasu. Zawsze sobie obiecuję ale nigdy nie dotrzymałem terminu.

Odwiedzają mnie sąsiedzi.
- Grzejesz sobie wodę na kąpiel? Patrząc na miednicę.
Nie. Od 35 lat nie umyłem się w ciepłej wodzie.
- To jak się myjesz?
Biorę pół wiadra wody i po ciemku na golasa w klapkach na dworze się spłukuję.

Opał ci się kończy. Dowiozę ci bo w stodole już nic niema.
- Jak będę potrzebował, to dam znać.
Robię powoli dach sam. Nowość dla mnie. Motywacja by wrócić na... siłownię. Zawziąć się "po staremu".
Część moich zacnych Kolegów stwierdziła, że nie dam rady, że to trzeba tak i tak i w ogóle... Co ty tam wiesz "o wsi Elwood"...
Tak wróciłem zdołowany na chatę Przystanek Oliwa po eksperckiej ocenie przez kumpli stanu faktycznego.
Ale... Zawzięty jestem. To ja jestem autorem scenariusza Powrotu do przyszłości. Oczywista zostałem wydymany przez socjalizm słynnej wytwórni, która ma ten moment przypomniała sobie,, że chwilowo lepszy będzie czarny kapitalizm.

Co, co mnie znają wiedzą, że jestem zawzięty. Nie tylko w fizyce. Ta taka namacalna przecież. Za tą zawziętość lewicowa część forum żadała usunięcia mnie z forum za...
Sami wiecie.
No i byłem usuwany. Żeby to było za brak wiedzy w określonym temacie.
NIE.

Ale o tym później albo... wcale.
Moja podróż trwa!
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 29.11.2025, 21:23   #415
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 37 min 18 s
Domyślnie

W sumie to najgorszy był ten sąsiad, który przywiózł czteropak łomży, wypiliśmy po jednej i potem uciekł...
Zostawił mnie z tymi dwoma łomżami jak Himilsbacha z angielskim.
Ciemno już było...
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 30.11.2025, 00:10   #416
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 37 min 18 s
Domyślnie

No właśnie za to byłem wykluczany.
A teraz...?
Jest dziennikarz, który słucha a nie stawia tezy



Za takie poglądy byłem kasowany.
Nie poglądu, za wiedzę!
Dzisiaj duszę ekspresowo leszczynę. Banalna wiedzą ale nie... Niedouczony Kolega piszę .i -nie da się.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 30.11.2025, 20:16   #417
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 37 min 18 s
Domyślnie

Dekarz/cieśla amator zakończył łatanie dziur w dachu.
W styczniu będzie dogrywka z pozostałą połacią.
Ostatnie siedemnaście dachówejk wrócilo na swoje miejsce.
Załączone Grafiki
Typ pliku: jpg IMG_20251130_172425.jpg (1.54 MB, 14 wyświetleń)
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01.12.2025, 21:17   #418
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 37 min 18 s
Domyślnie

Internety.

"W 1968 roku w Grenoble nazwisko Andrzeja Bachledy Curusia wywoływało poruszenie. Gdy spiker wyczytał je z francuskim akcentem, można było wyczuć szmer. 21-letni wówczas Polak zajął szóste miejsce w slalomie specjalnym. Wynik ten, patrząc na stan rodzimych konkurencji alpejskich, brzmiał jak z innej planety. "Gratulujemy jednego z największych sukcesów w historii naszego narciarstwa!" – pisano w depeszach do narciarza. A "Przegląd Sportowy", dzień później i na pierwszej stronie, oceniał:

"Nie wierzyliśmy, że kiedykolwiek nasz reprezentant zdoła zagrozić najwybitniejszym zjazdowcom Francji, Austrii i innych krajów alpejskich. Andrzej Bachleda, zawodnik, którego udział w Igrzyskach Olimpijskich przesądzony został niemal w ostatniej chwili, wywalczył sukces o największym ciężarze gatunkowym, sukces, który wywołał największe echo i uznanie w fachowych kołach narciarskich".

W sobotę 17 lutego 1968 roku warunki pogodowe były koszmarne. Nad trasą olimpijską wisiała mgła. Do tego uderzający w twarz śnieg i silny wiatr. Andrzej wspominał, że "zaraz po starcie nie widać było nawet najbliższej bramki". Jean-Claude Killy - narciarz wybitny i wyposażony niczym kosmonauta, w trzydzieści par nart i zespół mierzący temperaturę śniegu – jechał po kolejny tytuł mistrzowski. Polak startował w przemoczonych butach, które po każdym przejeździe robiły się coraz miększe i cięższe. To była różnica dwóch światów.

A jednak jechał.

W pierwszym przejeździe: w gęstej mgle, przy oblodzonych tyczkach, między oślepiającymi reflektorami kamer TV, pojechał nie tylko czysto, lecz przede wszystkim szybko. Jego rytm był pewny i dynamiczny. Kilku faworytów zostało w tyle. W drugiej próbie musiał utrzymać nerwy na wodzy. Aura jeszcze bardziej dawała się we znaki. Ale… Andrzej Bachleda Curuś znów sunął wyśmienicie! Gdy z powodzeniem minął trudną bramkę, która zniszczyła marzenia niejednego konkurenta, było wiadomo, że zajmie miejsce w czołówce.

Ostatecznie był szósty. Patrząc szeroko na polskie narciarstwo, to wynik ten był wybitny! Kilka tygodni później udowodnił jeszcze, że oprócz wartości stricte sportowej daje kibicom moralny przykład.
Aspen. Marzec 1968 rok. Zakopiańczyk rusza na trasę slalomu specjalnego zaliczanego do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Mknie cudownie. Bezbłędnie. Do drugiej próby podchodzi jako jeden z faworytów. Pierwszą część przejeżdża dobrze. Nagle, w ułamku sekundy zły manewr niweczy wcześniejszy wysiłek. Andrzej ominął jedną bramkę! Dojechał co prawda do mety, ale zdawał sobie sprawę, że jego szansa na dobrą lokatę prysła.

Niepocieszony zdejmuje narty i udaje się w kierunku szatni. Po drodze zaczyna zauważać dziwne zachowania ludzi. Uśmiechają się, gratulują i poklepują po ramieniu. Mógł pomyśleć, że stał się ofiarą jakiegoś żartu. Tyle, że gdy spojrzał na tablicę z wynikami zdał sobie sprawę skąd to poruszenie. Obok jego nazwiska wyświetliła się aktualna pozycja. Był czwarty.

"To pewne, że sędziowie nie zauważyli minięcia bramki" - w głowie 21-letniego narciarza wszczęła się prawdziwa wojna dobra ze złem. Z jednej strony mógł pozbierać sprzęt, uśmiechnąć się, przyjąć gratulacje i dopisać do swojego pucharowego dorobku 11 punktów. Z drugiej jednak, kłamstwo ma krótkie nogi i zapewne ktoś prędzej czy później odkryłby ten jego błąd…

Bachleda-Curuś przeprosił otaczających go ludzi i szybko podszedł do stanowiska sędziowskiego. Tam opowiedział o całym wydarzeniu. Zdawał sobie sprawę, że zostanie zdyskwalifikowany. Ale tak przynajmniej było uczciwie. Arbitrzy nie mieli innego wyjścia i anulowali wynik Polaka. Później jednak, z prędkością błyskawicy, roznieśli wieść o tym jak honorowo się zachował. To było coś, co pozwoliło uwierzyć, że sport to coś więcej niż wyniki i medale.

Międzynarodowa prasa zamiast pisać o jego wyczynie na stoku, ze szczegółami opisała jego postawę. Wzorową postawę. Doceniło go również UNESCO, przyznając nagrodę Fair Play.

Cóż, sport to nie tylko liczby i medale…"

Zostałem.
Jadę z kokosem.
Miałem jechać do domu. Ostatnia kupa w swawojce. Widzę z niej dach.
Dach nietknięty, który na tle potężnych dziur wydawał się...

We wsi się śmieją z niego. Nic nie umie, nie zna się ale... Siedzi na tym dachu. Nie oczekuje pomocy poza prozaiczną... Dobrym słowem
Sąsiedzi mu pomagają. Patrzą jak on walczy. Już się tak nie śmieją jak uważa mój bardzo zacny kolega. On nigdy we mnie nie wierzył.
Ale on jest geniuszem.
Mówi mi: palisz mokrym drewnem, zjebiesz komin i w ogóle. Do tej pory nie paliłem mokrym drewnem ale paliłem suchym próchnem.
Mój zacny kolega nie wie tego, co ja robię.

Dołączam film.

P.S.
Dzwonił inny geniusz. Geniusz na poważnie, jak mój zacny Kolega. Jedzie na rajd do Maroko i chcę, by wszystko było korekt.
A ja mówię: bardziej dbają o relację z partnerem w rajdzie a nie o sróbki w toyocie.

__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01.12.2025, 22:22   #419
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 37 min 18 s
Domyślnie

Bystra dogrywka z kolacji.



Wczoraj szczęśliwy, że wyjeżdża, dzisiaj szczęśliwy, że został.
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02.12.2025, 18:15   #420
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 754
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 3 dni 12 godz 37 min 18 s
Domyślnie

Na wsi się z niego śmieją.
Dachowy zasraniec taki.
Dzisiaj znowu dotarł do kalenicy. Gdyby był naumiany wcześniej, co się naumiał, to była cała połać południowa byłaby fertig, jak to Podlasiaki mówią.
A tak będzie musiał jeszcze po krokwiach biegać tam, gdzie zrobione.
Nieważne... Ważne, że zawzięty jak dawno nie był.

Wody nabrał do picia i mycia. Dzisiaj wieczór plan jest połączyć turecką łaźnię z fińską. Bez dodatku ciepłej wody. Akurat śnieg zaczął padać więc jak znalazł.

P.S.
Usprawnił system suszenia drewna. Wieś fika już masowo orły że śmiechu.

Zjęc nie będzie, ładować się nie chcą.
Madame Browary bierze mnie w objęcia i idziemy się kąpać!
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 08:41.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.