Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 29.05.2025, 23:24   #1
Miki Głogów
 
Miki Głogów's Avatar


Zarejestrowany: Sep 2012
Miasto: Głogów Małopolski
Posty: 201
Motocykl: RD07a
Przebieg: up
Miki Głogów is an unknown quantity at this point
Online: 1 miesiąc 2 tygodni 6 dni 17 godz 25 min 14 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał PARYS Zobacz post
Zawsze można zrobić zlepek 2 wyjazdów, typu wtedy i dziś

Filmik pochłonąłem w nocy jednym tchem. Tam w jednym momencie zapitalasz ofem a nagle z naprzeciwka jedzie kuźwa TIR...
To może być odcinek między Marokiem a Mauretanią, główna droga
Do potwierdzenia przez Chomika ...
Miki Głogów jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 15.09.2025, 20:30   #2
chomik
Administrator
 
chomik's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Bałtyk
Posty: 3,203
Motocykl: RD03 2xRD07a
Przebieg: 666
chomik jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 21 godz 4 min 44 s
Domyślnie

PROLOG
Targały mną od wątpliwości co do wyjazdu, to pomieszanie obaw, ekscytacji, chęci poznania nowego, strachu, poczucia zostawiania bliskich na kilkanaście tygodni. Trudne to było wszystko, jednak przeważała nad tym wszystkim myśl, że trzeba żyć. Uciec od schematu, bo życie przemija a młodszy nie będę, więc wyprawa, samotna, właśnie teraz. Całkowite przygotowania zajęły mi 7 dni, tyle miałem wolnego czasu pomiędzy skończeniem pracy a startem. Jednak, to już nie czasy jak 15 lat temu, gdzie trzeba było przekopywać się przez Internet, spotkania z ludźmi aby cokolwiek znaleźć a może to już po prostu doświadczenie. Teraz wystarczyło spotkanie z Piastem na Izim (niestety ostatnim) a potem małe wykopaliska w sieci. Zrobiłem listę państw, co gdzie, jakie wizy, do tego spis rzeczy, kompletacja i wio. W tę podróż jadąc sam miałem całkiem sporo miejsca, tak, że zabrałem laptopa i drukarkę 😊 wiedziałem, że czeka mnie w cholerę procedur wizowych, a co za tym idzie składania dokumentacji, kserowania itd. W celu przyspieszenia wszystkiego odrzuciłem element szukania drukarki i ksera podczas podróży. To był dobry wybór, oszczędził mi sporo czasu i energii…. Do tego drukarka i laptop wylądowały w końcu w sierocińcu w Kamerunie, więc wyszło git. Tym razem wybór motocykla to nie AT, bo tę co mam po 15 latach już stała się babcią i pewnie by przejechała znów Afrykę, ale ze względu na samotną podróż, chciałem minimalizować wszelkie ryzyka, także awarii. Wybór był właściwie jedyny słuszny Tenere700 WR rocznik 2022 kupiłem używkę ale z przebiegiem 964km. Dokupiłem sakwy, na tył, na przód, tak abym mógł je przekładać pomiędzy AT i WR. Start wyjazdu zaplanowałem na 23.10.2024. Cel Cape Town, z Polski tym razem stroną zachodnią Afryki. Czekało mnie 20 państw po drodze a także wąskie ramy czasowe, bo w związku z maluchami które zostały w domu, koniecznie chciałem wrócić do nich na święta, więc czas - 2 miesiące. Nastał dzień 23.10.2024...
Załączone Grafiki
Typ pliku: jpg 20241023_075509(0).jpg (491.9 KB, 45 wyświetleń)
Typ pliku: png mapa podrózy2.png (291.7 KB, 32 wyświetleń)
Typ pliku: jpg bagaz.jpg (333.9 KB, 54 wyświetleń)
__________________
www.motopodroze.pl
chomik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 15.09.2025, 20:35   #3
kylo
 
kylo's Avatar


Zarejestrowany: Feb 2013
Miasto: Lubelskie
Posty: 651
Motocykl: CRF1000
kylo jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 3 tygodni 9 godz 48 min 11 s
Domyślnie

kylo jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 15.09.2025, 20:56   #4
chomik
Administrator
 
chomik's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Bałtyk
Posty: 3,203
Motocykl: RD03 2xRD07a
Przebieg: 666
chomik jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 21 godz 4 min 44 s
Domyślnie

23.10.2024
Wstałem o 6 rano. Pozbierałem rzeczy tylko do ubrania, motocykl spakowany dzień wcześniej, syn Maciek wstał i „tulasie” uskuteczniał, 7 letnia córcia Ala jeszcze spała. Żona stała z tobołkiem i kijem….nie no żart, miała tylko kij i pogroziła, że jak nie wrócę to mnie tym kijem zatłucze…
Bardzo trudno było się rozstać. Taka wyprawa niesie tyle niebezpieczeństw, że tak naprawdę nie wiadomo, czy się wróci.
Sama jazda motocyklem to już niebezpieczeństwo a taka długa trasa to więcej ich na drodze, zwłaszcza w krajach, gdzie kultura jazdy i stan techniczny pojazdów pozostawiają wiele do życzenia.
Jednak muszę jechać, muszę poczuć to coś, że istnieje. Trudno to ubrać w słowa, duża część z Was pewnie mi się dziwi, że zostawiam małe dzieciaki i narażam się na niebezpieczeństwa. Jednak jestem także pewien, że duża część rozumie 😊 Ja muszę, bo inaczej się uduszę, jak śpiewał klasyk.
Startuje po 8, lecę trasą na Szczecin i dalej na Berlin na południe. Chłodno 5 stopni, mgła, mży i mało przyjemnie. Na szczęście od Berlina przejaśnia się i zaczyna świecić słońce. Zrobiło się 10 stopni więc jest super 😊 Lecę autostradami, Tenerka działa aż miło, fajny motocykl, taka nowoczesna stara Africa Twin, to była dobra decyzja z zakupem. Zauważam, że TIR-y które wyprzedają z prędkością żółwia to w 80% TIRY z polskimi blachami, nie kumam po co tak jeździć, zyskują pewnie 20 minut po całym dniu jazdy a powodują duże zagrożenie.
Cieszę się jazdą pierwszego dnia i robię 684km.
Przed samym zmrokiem dojeżdżam do urokliwego miasteczka w środku Bawarii,jest około 1 stopnia, łapię hotel z bookingu od ręki, na rynku, naprzeciw piekarni, bardzo ładnie, czysto, no jak to w Niemczech. Pani z recepcji bardzo miła. Trochę zmarzłem, bo nie mam zbyt wiele ciepłych rzeczy wziąłem tylko polar i podpinkę z kurtki. Wiedziałem, że później wszystko to będzie tylko zajmować miejsce. W sumie to taka myśl, że może kupować w lumpeksie jakieś bluzy a potem to wywalać? Muszę zapisać tip na kolejną wyprawę. Biorę gorącą kąpiel, niestety wody starcza tylko na pół wanny więc za bardzo się nie dogrzewam, ładuje się do wyra i zasypiam do razu. Pierwsza noc spokojna, rano wbijam na zajebiste śniadanie i o 8 rano startuje w trasę, motocykl trochę oszroniony ale zaraz się rozjaśnia i temperatura szybko rośnie.
Załączone Grafiki
Typ pliku: jpg 20241024_082702.jpg (463.1 KB, 18 wyświetleń)
Typ pliku: jpg 20241024_082711.jpg (510.1 KB, 15 wyświetleń)
Typ pliku: jpg 20241024_082653.jpg (368.6 KB, 17 wyświetleń)
__________________
www.motopodroze.pl
chomik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 15.09.2025, 21:08   #5
Melon
 
Melon's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2012
Miasto: Lublin
Posty: 6,804
Motocykl: cz350/ bandit600/ zx12r/ varadero/vfr1200xd
Melon jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 2 tygodni 2 dni 1 godz 9 min 39 s
Domyślnie

Elegancko Panie raz się żyje
__________________
kto smaruje ten jedzie
Melon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 15.09.2025, 22:09   #6
szarik
 
szarik's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2011
Miasto: ? nie Wieś kole Bełchatowa
Posty: 635
Motocykl: RD07a
Przebieg: 50500
szarik jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 1 tydzień 1 dzień 1 godz 30 min 57 s
Domyślnie

Rozpieszczacie nas tymi relacjami , kurde mapa rozwala system.
Ps. Napisałeś że spotkałeś się z Piastem , że ostatni raz ... o co chodzi ? Bo pamiętam tego chłopa z również bardzo ciekawych "pojeżdżawek".
szarik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 15.09.2025, 22:33   #7
chomik
Administrator
 
chomik's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Bałtyk
Posty: 3,203
Motocykl: RD03 2xRD07a
Przebieg: 666
chomik jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 21 godz 4 min 44 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał szarik Zobacz post
Rozpieszczacie nas tymi relacjami , kurde mapa rozwala system.
Ps. Napisałeś że spotkałeś się z Piastem , że ostatni raz ... o co chodzi ? Bo pamiętam tego chłopa z również bardzo ciekawych "pojeżdżawek".
Kolega Piast ma się bardzo dobrze, a ja pisałem, że spotkaliśmy się na IZIM, który okazał się niestety ostatnim
__________________
www.motopodroze.pl
chomik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 16.09.2025, 06:16   #8
Dzieju
Administrator

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Warszawa
Posty: 9,399
Motocykl: RD03
Dzieju jest na dystyngowanej drodze
Online: 5 miesiące 1 tydzień 3 dni 22 godz 4 min 46 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał chomik Zobacz post
23.10.2024
Jednak muszę jechać, muszę poczuć to coś, że istnieje. Trudno to ubrać w słowa, duża część z Was pewnie mi się dziwi, że zostawiam małe dzieciaki i narażam się na niebezpieczeństwa. Jednak jestem także pewien, że duża część rozumie 😊 Ja muszę, bo inaczej się uduszę, jak śpiewał klasyk.
Mam tak samo , to jest bardzo zdrowe podejście, wyjazd to nie zostawienie.
Jeśli się czegoś dla siebie nie robi tylko całkiem poświęca rodzinie to szybko ta rodzina bardziej ucierpi choć nie wszyscy to dostrzegają.
Stan bycia w ruchu, tak, tego nie da się opisać , ani bez tego żyć , niezależnie czy blisko czy daleko.
Ja tam nie pojadę ,może popłynąć... , ale poczytam , to jak by się z tobą tam "przejechać" .
__________________
AT03
Dzieju jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Biesy, Podlasie i Mazury czyli jak (nie)pojechałem na Bałkany. mirkoslawski Polska 10 27.06.2020 06:12
24.05 - Relacja z podróży dookoła świata MXT 2012-2013 - Łódź nev Kwestie różne, ale podróżne. 2 08.05.2014 00:34
Jak pojechałem nad Balaton 7Greg Trochę dalej 11 22.02.2009 18:38


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:30.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.