|
|
|
|
#1 |
![]() Zarejestrowany: Jul 2009
Miasto: Łomianki
Posty: 473
Motocykl: tymczasem przerwa
Przebieg: stały
Online: 1 miesiąc 2 tygodni 5 godz 44 min 55 s
|
Zgadzam się co do obaw o nawyki. U mnie było tak, że gdy pierwszy raz wsiadłem na moto z DCT, to przez całą 2-godzinną jazdę testową zastanawiałem się po cholerę ten automat. Nowe, ciekawe doznanie z jazdy, ale ręka i noga faktycznie cały czas szukały dźwigni. Oddając maszynę sprzedawcy powiedziałem, że jeśli kupię, to tylko manual. A potem wypożyczyłem taki sam model na 4-dniową wycieczkę, zrobiłem ok. 2 tys. km po różnych drogach i w różnych warunkach - i eureka. Jak można było bez tego żyć. To samo miałem w puszce, porzucając manual na rzecz automatu. Nie chciałbym już nigdy wracać do wachlowania biegami, doszedłem do wniosku, że to zbędna czynność do wykonywania podczas jazdy ;-) Pomimo różnych wad i niedoskonałości automatów. No ale wybór póki co nadal jest, co kto lubi.
|
|
|
|
|
|
#2 |
![]() |
Tempomaty adaptacyjne w motkach już są, wspomaganie hamowania, utrzymanie pasa pewnie lada chwila. I będzie sobie można spokojnie drzemać jadąc tu czy tam. Można też taniej i wygodniej np pekaesem
__________________
Są jeszcze piękne zadupia na tym świecie. |
|
|
|
|
|
#3 |
![]() |
Pamiętam że jak dostałem w pracy pierwszy w życiu automat to pierwszego dnia i może drugiego zaprzątałem sobie głowę łopatkami na kierownicy. Już nigdy potem chyba że chciałem hamować silnikiem na zjazdach bo tego automat nie ogarnia⌠lub dojazdy do skrzyżowań itd.
PEWNIE podobnie byłoby w dct - napisałem powyżej jednak coś więcej niż tylko o skrzyni. NIE podoba mi się praca silnika hondy w NT /w Afryce pewnie to samo/ i sprzężenie z tym czymś DCT jest dla mnie nie do przyjęcia. Bardzo chętnie chciałbym spróbować dct w R4 lub nawet lepiej w R3 jak w Yamasze. Myślę że wiele byłbym w stanie wybaczyć NC750 ze względu na hardkorowoutylitarny charakter tej maszyny - dla mnie motocykl pralka/toster. Kompletnie bez duszy jakiejkolwiek ale mały turysta doskonały. Jeden z tych które mógłbym kupić ponownie a rzadko to mówię. Lubie zmieniać biegi w moto i mieć na to pełen wpływ. Automat w motocyklu to dla mnie jednak wciąż zbyt wiele ale dobry QS jak w Tracerze /so tej pory to moje jedyne takie doświadczenie bo w nikenie mam tylko w górę/ był jak odkrycie Świętego Graala byłem zajarany jak mały dzieciak
__________________
'Przestań naprawiać kiedy zaczynasz psuć' - Ojciec matjasa |
|
|
|
|
|
#4 |
![]() Zarejestrowany: Jul 2009
Miasto: Łomianki
Posty: 473
Motocykl: tymczasem przerwa
Przebieg: stały
Online: 1 miesiąc 2 tygodni 5 godz 44 min 55 s
|
Ja hamowanie silnikiem ustawiałem na najsłabsze i różnice pomiędzy najsłabszym a najmocniejszym były dla mnie odczuwalne, moto mniej gwałtowanie wytracało prędkość po odpuszczeniu gazu. Odnośnie spalania przy hamowaniu silnikiem to nie podpowiem, bo nigdy nie zwróciłem na to uwagi.
|
|
|
|
|
|
#5 |
![]() |
Żeby dobrze hamować silnikiem potrzebne są obroty od 4k obr./min wzwyż nawet i 7k i więcej była z przodu, przynajmniej Crosstourer tak robi ale tego trza się nauczyć jeżdżąc po górach.
Stare powiedzenie szoferów to na jakim biegu wjechałeś pod górę , na takim zjeżdżaj . |
|
|
|
|
|
#6 |
![]() |
Hamowanie jest najmocniejsze między maksymalnym momentem a maksymalną mocą. Jesli masz tendencję wjeżdżać pod górę na stosunkowo wysokim biegu to bez redukcji o dwa w dół spektakularnego hamowania nie będzie według szoferackiej zasady
![]() Innymi słowy - redukuj do skutku. No i moim skromnym zdaniem takie udawane r2 to hamuje słabiej niż r4 czy porządny vTwin ![]() W k1100lt przy jeździe turystycznej niemal nie używałem hamulców - tylko korekty lub hamowanie przed dojazdami no i oczywiście czasami trzeba ale tam nie było tabletu
__________________
'Przestań naprawiać kiedy zaczynasz psuć' - Ojciec matjasa |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| QuickShifter Home Made - Znalezione w internetach | Bałtrok | Wszystko dla Afryki | 8 | 23.10.2020 10:03 |