Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary Wczoraj, 21:32   #5
syncronizator
 
syncronizator's Avatar


Zarejestrowany: Sep 2021
Miasto: Chrząszczyrzewoszyce powiat Łękołody
Posty: 628
Motocykl: CRF1100
Przebieg: 100000
syncronizator jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 3 dni 7 godz 8 min 34 s
Domyślnie

Ja też pojechałem sam. I też polecam.
W Maroko spotkałem Francuza z którym po 5 min rozmowy (on po francusku a ja po angielsku) zdecydowaliśmy że jedziemy dalej razem.
I w ten sposób spędziliśmy razem 3 tyg... dzieląc wszelakie przygody.... było super , ledwo się rozumieliśmy a atmosfera była przednia.

Plusy - jazda samemu nie ogranicza Cię .. robisz co chcesz , śpisz gdzie chcesz, zatrzymujesz się na siku gdzie chcesz i ile razy chcesz, nikogo nie opóźniasz, nikogo nie denerwujesz bo jedziesz za wolno albo za szybko , masz cały świat dla siebie i korzystasz z wyjazdu jak chcesz... i to jest piękne.

Minusy - bezpieczeństwo Twoje i motocykla spada drastycznie.
Musisz pilnować wszystkiego sam , nie skoczysz do sklepu na 20 min bo co z motocyklem ?
Jak złapiesz gumę .. dygasz sam. Jak zaliczysz glebę/paciaja ... podnosisz kloca sam. Nie wjedziesz w piach bo potem nie wypchniesz sam....

Wybór ciężki.
Ale ja jadę jak by co solo.

Zastanawiałem się nad tym długo .. jak znaleźć złoty środek.
Można być na wyjezdzie z kimś ale wyruszać rano sam i spotykać się co wieczór albo co 2 dni. Wtedy nikt nikogo nie ogranicza a w razie poważnej sytuacji jakaś pomoc wzajemna (choć opóźniona) jest możliwa.
Ważne żeby się informować gdzie się jest.
syncronizator jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem