Ale... przeżyjmy to jeszcze raz. To. Naprawdę warto.
To naprawdę wzruszające... W sensie ta przepowiednia Donalda. To już lepiej jechać było do Delf, ktoś napisze. Kogo tam nie widzieli... Aleksander Wielki też. Dopiero potem zapowiadał. Nasz Donald wyrwał się i do Delf nie dotarł. Zatrzymał się w Berlinie.
Naprawdę się wzruszam, jak teraz Donalda słucham. W chwili, kiedy Donald brak władzę, ten poprzedni formułował na kolanie jakiś rząd ekspertów. Teraz stał się płucem.
Oni się tam szarpali a ja z pomocą Prawdziwego Człowieka spłaciliśmy wieloletnie zadłużenie w zakladzie ubezpieczeń niespołecznych. 2 kwietnia spłaciliśmy że Strażnikiem Domowym Prawdziwego Człowieka.
W sumie kilka milionów złotych nas te 25 lat walki kosztowało. 1/3 życia do kotła z powodu mojej głupoty.
Dla Prawdziwego Człowieka mamy w prezencie metalowego kota.
Panom premierom pokazuję środkowy palec.
Otyłe na dzisiaj mojej retoryki.
__________________
Jam nie Babinicz...
|