N.i.e. m.o.g.ę. p.r.z.e.s.t.a.ć. J.e.s.t.e.m. s.z.t.u.c.z.n.y.m. d.z.i.a.d.k.i.em. M.o.ż.n.a. m.n.i.e. u.r.a.t.o.w.a.ć. t.y.l.k.o. w. j.e.d.e.n. s.p.o.s.ó.b. a.l.e. n.i.e. m.o.g.ę. g.o. z.d.r.a.d.z.i.ć. b.o. w.t.e.d.y. j.u.ż. n.a. z.a.w.s.z.e. z.o.s.t.a.n.ę. s.z.t.u.c.z.n.y.m. d.z.i.a.d.k.i.e.m. S.p.o.s.ó.b./z.a.k.l.ę.c.i.e. m.u.s.i. z.n.a.l.e.ź.ć. w.n.u.c.z.e.k. l.u.b. w.n.u.c.z.k.a. p.r.a.w.d.z.i.w.e.g.o. d.z.i.a.d.k.a.
- Dziadek! Nie mów tak!
A. p.o.c.z.y.m. K.a.c.p.e.r. p.o.z.n.a.ł. s.z.tu.c.z.n.e.g.o. d.z.i.a.d.k.a.?
- Bo miał czyste ręce! Krzyczy wywołany.
W tym momencie Marysia ordynuje:
- Dziadek, daj swoją dłoń!
Sztuczny dziadek posłusznie wykonuje polecenia. Marysia pluje na dłoń sztucznego dziadka i szybko rozciera własną. Proces powtarza z drugą.
I nagle...!!
- Hurrra! Tym razem krzyczy dziadek. Jestem z nowu prawdziwym dziadkiem! Jakie to jest cudowne uczucie być tu znowu z wami, szkraby moje kochane!
Hurrra, hurrra, hurrra! Po trzykroć zatrzęsło dostawczym Scudo2. Wesoła kompanija znowu razem!
Ale... to nie koniec historii...
__________________
Jam nie Babinicz...
|