Dobre

Ale to prawda, wchodziłem arbo w dupę jak mogłem, bo chłop potrzebował wsparcia
Siedzę sam na hali, która ma łącznie kilkanaście tysięcy m2.
Nikt mi dupy nie zawraca. Jest super.
Chwilowy odpoczynek.
Zawsze się ze mnie śmiano, że zabieram na wyrypy krzesełko.
Właśnie, zapomniałem chyba dodać: biały w klapkach, z gitarą i krzesełkiem.
Ale jakby ktoś kurwa znalazł mimo wszystko takiego pierwowzora czy choćby dublera, to dorzucam jeszcze torbę plażową sponsorowaną przez Warkę.
Można zatem dopisać, że był sponsor kurwa jednak.
Torba była zdolna pomieścić 12 puszek piwa.
Piwa nietu.
Edycja.
Wieczorem albo jutro rano dopiszę finał arboretrycznej historii.
Tymczasem:
Niech się toczy ognista kula. Upubliczniam ostatnią moją wiadomość prywatną!
Uwaga.
Oto ona.
"Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, z bliska nie widzę.
A z daleka?
- Z Bochni."
Rywalizowała z babą, co przyszła cała obsrana.
Lekarz się pyta:
- Co pani jest?
Przekupa.
Ważny tu akurat przedrostek (?) - "prze".
Arbo wie, gdzie jest powszechnie używany.
Np. jako przykład: ale przechuj z Ciebie arbo. Niekoniecznie w kontekście: no przedobry jesteś. Przechuj, to gość
Wyższa marketowe półka. Niby też chujowy towar ale prze.