![]() |
Noo :D
|
Inżynierowie rozminęli się z dizajnerami. Dziś to popularne zjawisko no i nie trzeba kupować błota w spray by wyglądać jak prawdziwy ofrołdowiec;)
|
To zwyczajne wyrównanie ciśnień przed i za błotnikiem , dzięki temu podciśnienie za tablicą rejestracyjną nie stawia dodatkowych oporów , czyli 3 krople paliwa mniejsza spalanie , równiejsza struga powietrza......nooo i to co wspomniano świeża dostawa błota w gratisie.
|
1 Załącznik(ów)
nie znałem, przed chwila przypadkiem na to-to wlazlem. teraz wiadomo od kogi honda zmalpowala serie Night Hawk :D
https://en.wikipedia.org/wiki/Triumph_X-75_Hurricane |
Piekny
|
Bez dwóch zdań. Swoją drogą kiedyś jedni skośni, dzisiaj inni skośni "wzorują się".
|
1930 około -włoski dwuwalkowy Benelli R4, 250cc z mechaniczną sprężarką.
1939r ta sama marka robi chłodzone cieczą R4 w tej samej konfiguracji. Ale :) w tym samym czasie Czesi mieli już V4 DOHC z CZ niestety nigdy nie trafiło do produkcji. Jesli już mowa o naszych braciach z południa to rozmawiając w ogóle nt ich możliwości warto porównać Junaka z ich Jawą 500 ohv :) Jprdl :) Więcej o jawie w tym fajnym artykule: https://swiatmotocykli.pl/oldtimer/l...lko-jedna/amp/ |
Mój Stary latał Jawami 350 (dwa fabryczne, trzeci po swojemu) i marzyła mu się pincetka. Dopiero po wielu latach (jak mu przeszło) oglądaliśmy jedyny egzemplarz, jaki spotkaliśmy będąc na wakacjach w Czechosłowacji (1975). I nie był w najlepszym stanie, ale jeździł. Najlepsze były Jawki (50cc), które zapierdzielały po dziewięć dych. Tak, Czesi są trochę bardziej do przodu.
|
Czesi to były przedwojenne chiny Europy. To widać w wielu miejscach do dziś.
Ogromny przemysł zbrojeniowy, metalurgia, itd. Swoją drogą o swojej sympatii do Czech i Czechów, nie tylko z ww względu, pisałem już na forum po wielokroć. Czy trzybiegowa jawa 50 poleciałaby 90 mam pewne wątpliwości ale - był taki jawox który nie był na ówczesne czasy motocyklem /obecnie jest :)/ i to leciało zdrowo - nazywała się Jawa 90. Było chyba nawet kilka jej wersji. Jesli juz o Jawie to z powodzeniem wyeksportowali 353 i chyba nie tylko do Indii - anegdota głosi że kiedy z tamtejszej produkcji złożono pierwszy egzemplarz, czeski inżynier który nadzorował prace krzyczał głośno - JEZDI, JEZDI. Jeździ :) Pod taką marką właśnie, JEZDI, Jawa była sprzedawana w Indiach przed długie lata. Nawet jeśli nie jest to prawda to i tak wesołe :) po czesku :) Zdrowia. |
Cytat:
Chyba tego samego dnia zobaczyłem tego Simka na postoju. Silnik Jawy, jakoś tak dziwnie gaźnik umieszczony - trochę z boku i poniżej cylindra, rozrząd na suwaku obrotowym. To był SPRZĘT :dizzy: A u nas wtedy kończono produkcję WS-eK :mur: |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:51. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.