![]() |
Cyryl , ja też zrobiłem za jednym razem 1150km ( 17 godzin się zeszło niemal ciągłej jazdy )ale tu chodzi o czas , to czas jest kluczowy , wygoda siedzenia to wiadomo bardzo istotne również.
Te 1000km można zrobić w powiedzmy 10 godzin albo 20 czy dłużej. To robi różnicę , km to tylko liczba. Pamiętam jak po krótkiej przejażdżce 350km na CBF600 z małą szybą na drugi dzień mięśnie szyi odmawiały współpracy. Na Bandicie 1200 golasie przy 180 "worek cementu na klatce" , bezsens , ale dobrze mieć własne doświadczenia. Yamaha R1 poniżej 120 ręce bolą a powyżej i tak przy 200 jak tylko wyżej się wyprostować to zdmuchuje z motocykla i ręce walczą o trzymanie kierownicy. No nie i już , naked to na miasto albo się pobawić i do domu ....albo prędkości spokojne , wtedy czemu nie. Naked , trasa i prędkości .....porażka , ale co kto lubi. Masochista ponoć lubi ból to czemu mu zabraniać? :) Ale jak Jarczoq pisze każdy lubi inaczej i niech jeździ jak lubi i czym chce. |
Nie chodzi tu o chwalenie się 1000 km bo można i robiło się więcej.
Chodzi o przykład zajawki. Na ten sezon jest plan latać nakedem a na następny może będzie plan harleyem albo znowu afra. Kto to wie ... Są jakieś temat, które rodzą się w głowie i trzeba je realizować i próbować nowego. Moja zajawka na motory umarła by dawno gdybym trzymał się jednego motocykla 20 lat bo lubię jeździć on jest wygodny. |
Póki można, póki jest zdrowie, póki jest kasa zmieniać, próbować, zapier..ć.
|
I o to chodzi, jeden często zmienia, drugi dobiera na dłużej itd ale jedno jest najważniejsze......jak najwięcej przyjemności......z każdego wyboru.
|
"dobiera na dłużej" o, to o mnie... Yamaha stabilny :D
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:06. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.