Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (https://africatwin.com.pl/index.php)
-   Trochę dalej (https://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=76)
-   -   On the road again, czyli Jagna & Raf znów na trasie [USA 2025] (https://africatwin.com.pl/showthread.php?t=47630)

jagna 04.01.2026 21:34

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

W końcu widzimy jakieś motocykle!

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Nim opuścimy Moab, zajeżdżamy raz jeszcze nad rzekę Kolorado, w miejsce, do którego mieliśmy dojechać piękną terenową Shafer Trail…

Droga jest wciśnięta między rzekę a skały:

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Nic to nie jeździ, asfalt kończy się na kopalni soli potasu. Zresztą taką ma nazwę: Potash Road.

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Dojeżdżamy do punktu o nazwie „Potash Road Dinosaur Tracks and Petroglyphs” , gdzie już nie ma tłumów turystów:

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

I wspinamy się może 200 m w górę, między kaktusami, (a od skał po prostu bucha żar)

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

żeby zobaczyć dwie rzeczy:
ślady dinozaurów (a dokładniej drapieżnych terapodów) w piaskowcach formacji Navajo:

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

A tuż obok petroglify indiańskie wyrzeźbione w tych samych piaskowcach:

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Ciekawe, czy Indianie wydzieli ślady dinozaurów? Mogli nie widzieć, bo znajdują się one w blokach skalnych, które zleciały z samej góry, nie wiadomo kiedy.

Z burczącymi z głodu żołądkami zjeżdżamy do Moab na ten sam grill, korzystając z dobrego zasięgu i odpowiedniej różnicy czasu (8h) obdzwaniamy rodzinę.

Stwierdzamy, że nie chcemy spędzać kolejnego wieczoru bezalkoholowo, więc zajeżdżamy jeszcze do browaru w Moab, gdzie dokładnie sprawdzają nasze paszporty i w końcu wpuszczają do jaskini lwa, czyli sklepu z piwem ;)

Trzeba przyznać, że Ale z Moab jest naprawdę dobre :)

Wyjeżdżając z miasta zauważamy małą wystawkę starych maszyn:

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Jedna nawet z naszej branży ;)

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Nocleg zaplanowałam przy bocznej drodze na polu „dispersed area” ale po drodze zobaczyliśmy fajne pole namiotowe.

Piękna nazwa pola mnie skusiła: Wind Whistle Campground, czyli świst wiatru. Albo gwizdek, ale świt brzmi bardziej poetycko.

Pole namiotowe Wind Whistle przy Needles Overlook Road to najpiękniejsze pole, na jakim się zatrzymaliśmy!

Kilka miejsc wysypanych szutrem, trochę drzew dających cień, dookoła góry i kompletna cisza!

Oczywiście byliśmy tam sami, a przez całą noc nie przejechał ani jeden samochód… To miejsce zdecydowanie wynagrodziło nam dzisiejszy tłok na szlakach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Syneczek poleciał zdobywać szczyty:

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Raf na wyjazd wybrał bardzo odpowiednią lekturę:

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Zdobywanie szczytów męczy czasem nawet nasze hiperaktywne dziecko :)

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Siedzimy, nic nie mówimy, po prostu patrzymy przed siebie:

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

a później na Drogę Mleczną i miliardy gwiazd nad głową….

arbo 04.01.2026 21:48

Cytat:

Napisał jagna (Post 895172)
Parking z widokiem na skałki „Elephant Butte”. No niech będzie, że słoń..

Eeee tam, raczej coś a'la Dupa Słonia.
Jak w Będkowskiej.
https://i.postimg.cc/RZSJ7JNZ/kasztan.gif

A z lektur - polecam "Asfaltowy saloon" Łysiaka, właśnie o USA.

CzarnyEZG 05.01.2026 08:54

Stare maszyny mają w sobie coś jednocześnie fascynującego i niepokojącego.
Przynajmniej jak dla mnie.

A co do petroglifów, to ciekawe, czy nasze napisy sławiące miłość analną pomiędzy kibicami klubów piłkarskich też kiedyś będą tak postrzegane?

Pisz dalej, bo smacznie się to czyta i ogląda :)

jagna 05.01.2026 09:29

Cytat:

Napisał CzarnyEZG (Post 895203)

A co do petroglifów, to ciekawe, czy nasze napisy sławiące miłość analną pomiędzy kibicami klubów piłkarskich też kiedyś będą tak postrzegane?

Pisz dalej, bo smacznie się to czyta i ogląda :)

Na szczęście są wykonane w technice zdecydowanie nie gwarantującej przetrwania :)

arbo 05.01.2026 10:22

Jaguś, na Pamirach jest taka grota, a w niej to, co poniżej na foto. Nasmarowane zwykłą ochrą jakieś 10-12 tysięcy lat nazad.
Wytrzymało.
Więc podejrzewam, że prędzej budynki nie przetrwają niż napisy sprayem na nich.

https://i.postimg.cc/VLbvckLD/MG-7304.jpg

Kurde, lata temu chciałem se taką objazdówkę jak Wy zrobić (ino nie wypożyczać, a kupić jakiegoś junka, a potem spylić za pół ceny albo porzucić), ale mi wyszło, że rodzinna wycieczka by mnie kosztowała tyle, co dwa-trzy wyjazdy na wschód.
Ładnie tam mimo tych tłumów. Ale na wschodzie też już się zaczyna robić ciasno. A teraz to już za późno na Amerykę - mogłaby być skucha, jakby mazeniaka cofli na lotnisku, bo nie ma co pokazać imigracyjnym na fejsbuniu :]

jochen 05.01.2026 12:51

Kurczę, ale czadowe miejsca, piękne. Mam nadzieję, że kiedyś też mi się uda zobaczyć je na żywo.

arbo 05.01.2026 13:17

Patrząc na te foty z maszynami nasunęło mi się takie skojarzenie:

"Świat się robi kiczowaty. BMW przestało produkować prawdziwe motocykle, maszyny parowe przestały sapać, a mamuty wydechły."

Kto wie, ten wie :]

jagna 05.01.2026 21:18

Dzień 13, w końcu nie skały, tylko żywi ludzie ;)

Aż nie chce nam się opuszczać tak klimatycznego miejsca, szczególnie, że czeka nas bardziej przelotowy dzień.

Wgrywamy OSTATNIEGO tracka: 1 173 km, 13 godzin i 41 minut do Las Vegas. Cóż, zaraz koniec… Dziś też opuszczamy Utah.

Pierwsze po drodze mamy miasteczko Monticello, taka typowa amerykańska prowincja, gdzie żaden budynek nie ma więcej niż 2 kondygnacje ;)

Na środku Main St. stoi policja i kieruje na objazd. Najwyraźniej szykuje się jakaś impreza, bo ludzie rozkładają koce i krzesełka na okolicznych trawnikach.

Szybki research mówi, że mamy dziś Pioneers Day (Dzień Pionierów), hucznie obchodzone święto w stanie Utah (podobno bardziej niż 4 lipca).
Upamiętnia przybycie pierwszych pionierów mormońskich (członków Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich) do doliny Salt Lake w 1847 roku (nie wiem, czy wspominałam, ale Utah to taka „ojczyzna” mormonów i do dziś można znaleźć tu rodziny praktykujące wielożeństwo…)

A my najwyraźniej wpakowaliśmy się tuż przed paradę. Parada w amerykańskim miasteczku? Pompony, cheerliderki itp.?
No nie możemy tego nie zobaczyć!

Parkujemy gdzieś z boku, przekonujemy Syneczka, że tylko na chwilkę i na ciut, lokujemy się obok indiańskich lokalesów i zaczynamy!

Najpierw oczywiście hymn, flaga i amerykańskie zadęcie (ale chyba im trochę tego zazdroszczę)

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Każdy dostał flagę:

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Prezentować może się chyba każdy :D tu jakaś szkoła tańca, ale jakoś kiepsko im szło ;)

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Pewnie jakieś lokalne Miss Monticello, albo Miss Rodeo

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

A tu pewnie absolwenci miejscowej high school

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

I wszystkie lokalnie ciekawe sprzęty

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

A tu Syneczek odżywa, bo z każdego wozu zaczynają rzucać cukierkami. No i czasem woreczkami z wodą ;)
Już wiemy, po co każdy dzieciak targał ze sobą ogromną siatę!

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Jakieś historyczne rekonstrukcje (aż połowa XIX wieku ;) )

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

i na koniec trochę staroci (strzelali!):

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

No i kto był na koniec najbardziej zadowolony?

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0

Fajnie było móc zobaczyć takie coś na własne oczy. Pewnie to największa impreza w miasteczku, wydaje się, że przygotowywane wspólnie i obstawiam festyn z potańcówką w części późniejszej :)

I da się świętować bez rac i haseł politycznych?

Melon 06.01.2026 00:32

:Thumbs_Up:
Cytat:

(ale chyba im trochę tego zazdroszczę)
Też im tego zazdroszczę

arbo 06.01.2026 00:50

Jagienka, ale te flagi na przedostatnim foto przed młodym z cukierkami mają cholernie polityczny wydźwięk. Ta po lewej to flaga Konfederatów. Stars'n'Bars.

jagna 06.01.2026 13:07

Wiem.
Dziwne było też to, że połowa świętujących to byli Indianie. A oni chyba nie bardzo mają za co być wdzięczni pionierom?

arbo 06.01.2026 14:43

O tym samym pomyślałem patrząc na te pionierskie wózki.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:31.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.