![]() |
Elegancko. Dzięki.
A wszystko przez lenistwo. Bo wpakowałem na szybko do sakwy namiot. Zjarało od tlumika, a na sakwie nawe śladu:haha2: |
Jak rozdarcie ma 3 centy i będziesz korzystał z tego zestawu to proponuję wziąć ten prostokątny pasek przeciąć na pół i podkleić z obu stron.
|
Planuję właśnie podkleić z dwóch stron :Thumbs_Up:
|
To już było znaczy o tym namiocie
|
A ktos ma namiot Forclaz MT500 2 osoby z Decathlon?
Ostatnio bylem tam I roztawiony byl I sie mu tak przyjrzalem, wyglada ok, jedyne co to podloga troche "delikatnie" wyglada. Jak trzeba, to konstrukcja samonosna. Nawet kolory fajny, macie takiego, cos ktos dopowie, o szczelnosci, wietrznosci na wietrze? Pozdrawiam |
Mam 3 osobowy i poza przepychaniem stelaza przez material, to wszystko jest bardzo ok. Pod podloge masz dedykowany podklad w decathlonie dokladnie do tego namiotu. Zapinasz raz i potem wszystko rozkladasz razem z namiotem. Fajne jest to, ze masz podwieszona sypialnie i namiot szybko jest gotowy do uzytku.
|
Cytat:
wadą jest to co mówi Węgrzyn - trzeba przepchać stelaż przez rękawy na całej długości i to trochę jest takie se, niemniej co roku się odgrażam, że przyszyję takie uszka na stelaż aby był na zewnątrz ale wciąż tego nie zrobiłem :haha2: więc chyba nie jest tak źle. dobrze wykonany namiot i w tej cenie chyba ciężko o coś podobnego. dwie absydy i dwa wejścia = super wentylacja. można rozłożyć sam tropik przy odrobinie inwencji. sam namiot można postawić bez żadnych szpilek jakby takie okoliczności były - lepiej żeby wtedy nie padało bo poły absyd wiszą bezładnie więc może podwiewać ALE powłoka jest trwale połączona z tropikiem spinkami. |
Cytat:
|
1 Załącznik(ów)
z jedynek to to mnie ujęło ostatnio:
https://www.olx.pl/d/oferta/namiot-k...on=observed_ad zdjęcie wklejam bo się aukcja skończy i nie będzie wiadomo o czym mowa. od majfrendów można kupić pewnie za połowę. domniemuję, że waży to mniej niż kilogram i pakuje się jak paczka cukru. kijek można wrzucić do kufra czy gdzieś lub zastąpić patykiem. fajne cudo. |
Z cena bez tropika i kijka to kogos mocno fantazja poniosla ;)
|
to już pomijam ale sam patent wydaje mi się bardzo ok - zwłaszcza na rower gdzie jednak lepiej mieć lżej. w chinach pewnie za 100 z wysyłką. strzelam.
|
Wychodzi 1,5 kg
https://pl.aliexpress.com/item/33026...Cquery_from%3A Jak chcesz Ultralight to się płaci inaczej. :haha2: https://hyperlitemountaingear.com/products/mid-1-tent |
bez jaj :)
|
No jaja to już są wszędzie. Ostatnio sobie postanowiłem skonfigurować rower u jednego producenta i jak mi wypluło cenę konfigu za analogowy rower to mi wyszło, że lepiej zacząć się rozglądać za motocyklem z salonu niekoniecznie chińskim :o
|
Cytat:
pozdrawiam trolik |
Namiot musi gwarantować określony komfort. Na moto celowałbym w dwójkę i to wysoką. Małe, ultralekkie ograniczają komfort i to bardzo.
Decyduje też pora roku, kiedy dany namiot głównie użytkujemy i region. Komary, meszki, kleszcze, wije, skorpiony, psy bydło po psy, wilki i niedźwiedzie;) Nie zawsze wystarczy płachta. |
Dlatego - mimo że nie supernajmniejszy I supernajlzejszy ten z Deca dwójka jest idealny JAK DLA MNIE na wyjazdy na motorek. I cena nie zabija.
|
Ja juz zamowilem z Deca dwojke I podklad pod podloge , za pare dni bede go rozbijal na ogrodzie, pozniej w terenie.
|
Post z wątku o oponach:
https://africatwin.com.pl/showthread...137#post909137 Chomik, co to za namiot wozisz? Interesuje mnie (teoretycznie tylko) pod względem wagi np. Dlaczego teoretycznie? Bo namiotów to mam 5: 2x Tengri Marabuta, małe ekspedycyjne, na naprawde trudne warunki typu huragany itp., ale one są dość ciężkie (Tengri waży ok.3kg), jedna stara duża trójka "rodzinna" (wejdzie 2+2) Colemana oraz dwa chinole, o których piszę niżej. Jakiś czas temu potrzebowałem namiot typu igloo (ta konstrukcja jest najbardziej odporna), lekki i niewielki, który by się jako-tako spisywał w warunkach normalnych (czyli bez huraganów i gradobicia wielkości jajka) i którego nie szkoda byłoby wyrzucić jakby co. No po długich poszukiwaniach i wynalazłem takie chińskie, ale całkiem znośne badziewie (obecnie mam to w dwóch wersjach: 1os. i 2os., o tej drugiej na dole): https://i.postimg.cc/8Pqn98c2/MG-1258.jpg To wersja 1-osobowa (wąskie igloo, podłoga ok. 180x90cm), ale raczej dla małych ludzi, ja musiałem spać po przekątnej z lekko podkurczonymi nogami. I tak: waga - 810g (ważyłem, bez szpilek, bo tych nie używam, igloo konstrukcyjnie samo stoi), cena - niespełna stówkę na alledrogo (nie żal wywalić jakby się zniszczył), wielkość - a raczej niewielkość, jest to namiocik jednopowłokowy z moskitierą przy wejściu. Używałem go na jednym wyjeździe w Pamiry i Tien-Szanie (włóczyłem sie z plecakiem po górach w sumie jakieś 2 tygodnie) z zamiarem wywalenia w drodze powrotnej jakby co, ale o dziwo wrócił bez uszkodzeń. Po drodze miałem kilka razy niewielki deszcz (nie przemókł), raz dość mocny wiatr, ale nie huragan, ot takie porywy nad Issyk-Kułem, fale miały ok. metra (namiot nie rozpieprzył się), oraz jedną całą noc ulewy, ale tutaj na wszelki wypadek posiłkowałem się nałożonym na niego foliowym płaszczem przeciwdeszczowym typu "do Morskiego Oka" (najlepszy patent na wędrowanie z deszczu, bo tani, skuteczny i schowasz do kieszeni) i też tragedii nie było (duży puchowy śpiwór tylko w jednym miejscu dostał trochę wilgoci, co jak na całonocną ulewę jest wynikiem zadowalającym). https://i.postimg.cc/bJGfjx0z/MG-2091.jpg Niedawno dokupiłem wersję 2-osobową (podłoga ok. 180x140cm) i jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem - bez problemu się schowam razem z całym dobytkiem, a waga niewiele większa (948g bez szpilek). Tu zaraz po zakupie: https://i.postimg.cc/9fs3vTqg/20260108-133739-m.jpg https://i.postimg.cc/52tZyp5d/20260108-134710-m.jpg No nie powiem, jestem pod wrażeniem tych "zabaweczek". (Na alledrogo można znaleźć pod hasłem "namiot camo", najtaniej ok.80zł za dwójkę). I na koniec dygresja: Tak, kuźwa, kitajce nas naprawdę zjedzą. A my dalej będziemy odrywać nakrętki od butelek, psiakrew. |
Cytat:
Namiot zawsze musi mieć dwa wyjścia. Trzeba mieć miejsce na schowanie gratów i wygodne się do nich dostawanie. Musi mieć przewiew gdy masz zamkniętą moskitierę. Nie może tak być, że wlezie Ci jakieś jadowite gówno do rzeczy i jesteś załatwiony. Dlatego, rzeczy zawsze mam w środku. Jedynie buty na zewnątrz ale te zawsze wytrzepuje porządnie. Co do modeli to mam: zimowy z fartuchami: Fjord Nansen Veig III pro waga około 4kg letnie: Fjord Nansen SIERRA II COMFORT waga około 4kg Alpinus Velebit 2 Alu- waga około 3kg No i do tego zawsze wygodna gruba mata, dobry śpiwór, poduszka pompowana. Spanie musi być przyjemne, inaczej ch.. nie wyprawa. Odbije sie to na jeździe. |
Te namioty- parasolki sprawdzają się zaskakująco dobrze. Szybkość skladania- rozkładania nie do pobicia nawet przez quechue. Zaraz po rozłożeniu od razu można tam pakować ciuchy moto po zdjęciu. Wszystkie lepsze namioty już wiecej ważą i dłużej się je rozkłada. Miło poczytać, że inni tez mają po kilka namiotów i to jest normalne 😀
Wysłane z mojego SM-S931B przy użyciu Tapatalka |
No to też sporo ważą (te FN i Alpinus, w sensie: jak te moje Marabuty). Ale na moto to nie taki problem, jak z plecakiem. Dwa lata temu pierwszy raz od 17 lat poleciałem samolotem (nie lubię*) i musiałem się zmieścić w kilogramach (łącznie z dużą ilością kalorii na góry), dlatego szukałem takiego jak ten chińczyk - w tej chwili to chyba najbardziej dla mnie optymalne rozwiązanie na włóczęgę gdzie ogranicza mnie ciężar. No i tanie jak barszcz.
Marabuty uważam za jedne z najlepszych (najbardziej odpornych na ciężką pogodę) ze znanych mi namiotów (opinia poparta doświadczeniem ponad trzech dekad "spania po rowach" w wielu rodzajach namiotów w różnych warunkach, w tym wysokogórskich), no ale też niestety dość ciężkie na długodystansowe noszenie. Czyli jak jadę struclem do Azji i chcę się powłóczyć po górach to bierę dwa - Marabuta na trasę jezdną (jak jadę małym, bo jak dużym to śpię w środku), chińczyka na pieszą. Obecnie właściwie coraz rzadziej korzystam z namiotu, bo się przyzwyczaiłem spać po prostu pod chmurką (w zimie zwykle używam płachty biwakowej). Czasem biorę namiot dla komfortu odgrodzenia się od ewentualnych nieproszonych gości (głównie tych pełzających, więc raczej dotyczy to Azji niż Polski). A buty zawsze w środku, raz - ze względu na te pełzające, a dwa - jak Ci buta zabierze jakiś kojot czy lis, to posprzątane. Poza moskitierą, ale raczej pod tropikiem, trzymam rzeczy "niejadalne" typu woda w butelce czy bukłaku (chyba że zima, to w nogi śpiwora, wtedy również tam wrzucam buty - czemu buty? Kto raz spróbował założyć buty zawilgniętę po całym dniu i zostawione na mrozie na noc, ten wie), kuchenka, kije teleskopowe itp. Pod głowę pod karimatę plecak, na karimatę jakiś polar i lulu. I żadnych nadmuchiwanych mat - np. na śniegu/lodowcu zupełnie się to nie sprawdza (wygnieciesz małe wglębienie i czujesz zimno od razu), a jak masz dziurkę i ucieka powietrze, to w ogóle nie ma spania. Porządna karimata dwuwarstwowa, zwinięta może robić za krzesełko, a rozwinięta również za parawan (np. jak gotujesz w ciągu dnia na wietrze). --- * - Nie było wtedy wyjścia, bo kasa ograniczała. Nalatałem się w życiu, ale już od dawna nie znoszę samolotem/pociągiem/autobusem, bo to cholernie uszczupla mobilność oraz spokój samotności na miejscu - jesteś skazany na marszrutki, lokalne autobusy itp. więc najczęściej docierasz w i tak jeszcze ucywilizowane miejsca, a przy okazji docierają tam też inni, więc ciężko o spokój. Przy czym samo dotarcie do "końca cywilizacji" zabiera dużo czasu (wtedy, żeby spędzić na zadupiach w górach dwa tygodnie, zmarnowałem po głównych traktach kolejne dwa na dotarcie z lotniska i powrót). Już nie mówię o napiętym na powrót grafiku, dramat. A własnym struclem dojeżdżam tam gdzie chcę, kiedy chcę i gdzie raczej nikogo nie spotykam. I dopiero tam się zaczyna przygoda. I nikt nie pogania. https://i.postimg.cc/RZSJ7JNZ/kasztan.gif |
Cytat:
|
Dopóki leżysz na płaskim, dopóki nie wytopisz jakiegoś wgłębienia albo dopóki nie przebijesz.
Mieliśmy z kumplami kiedyś maty w Karakorum - spanie na lodowcu to był dramat. Nigdy więcej. OOOOOO! Właśnie sprawdziłem ile to kosztuje. Szczęka na podłodze. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Pośpij bez żadnej maty bezpośrednio na śniegu to zobaczysz jaki Ci się zrobi mostek termiczny.
https://i.postimg.cc/RZSJ7JNZ/kasztan.gif A serio - ja w takich chwilach wspomagam się plecakiem i liną wspinaczkową pod dupę (raczej rzadko się zdarza, żebym nie miał karimaty w innej niż wspinanie sytuacji, a jednak są wyjątki). Czasem lina tylko pod dupę, a plecak na nogi. Plus NRCeta. A czasem zamiast całej karimaty ratuje nawet mały kawałek pod dupę (kidyś miałem takiego Karrimora co miał jako stelaż wewnętrzny właśnie taki wyciągany z wewnętrznej "kieszeni" na plecach kawałek karimaty pod dupę - świetny patent, nie wiem, czy jeszcze któryś plecak obecnie tak ma, widać go trochę na trzecim foto na drugim planie). Jakakolwiek izolacja lepsza niż żadna. https://i.postimg.cc/Hx3Q9v8h/MG-5282.jpg https://i.postimg.cc/7ZvT0rQx/MG-2411.jpg https://i.postimg.cc/d1qsGwCk/2007-16008.jpg |
Widoki w pytkę :)
|
Jak w pytkę skoro tylko pierwszy plan widać i nockę.
https://i.postimg.cc/RZSJ7JNZ/kasztan.gif |
Cicho jak ślepy mówi że tak jest to jest :D
|
No to specjalnie dla ślepego widoki z każdego z tych miejsc po kolei (od góry: Tatry, Pamir, Karakorum):
https://i.postimg.cc/RZSJ7JNZ/kasztan.gif https://i.postimg.cc/nrNXJrRL/MG-5268.jpg https://i.postimg.cc/dVfwNpfh/MG-2412.jpg https://i.postimg.cc/28Z5Rz42/2007-16018.jpg |
:Thumbs_Up::)
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:08. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.