Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (https://africatwin.com.pl/index.php)
-   Trochę dalej (https://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=76)
-   -   Tajwan. Bo co robić w listopadzie? (https://africatwin.com.pl/showthread.php?t=48031)

Melon 25.12.2025 21:24

:Thumbs_Up::) Elegancko jaki skuter polecasz

KORNIK 25.12.2025 21:41

:Thumbs_Up::popcorn::D

NaczelnyFilozof 26.12.2025 12:28

Cytat:

Napisał Melon (Post 894645)
:Thumbs_Up::) Elegancko jaki skuter polecasz


W wypożyczalni na Tajwanie?

Tani i brzydki. Coby w przypadku uszkodzenia było Nas stać na wypłacenie szkód :D

Na Tajwanie jest ogromna ilosc wypozyczalni. Wymagane jest miedzynarodowe prawo jazdy kat B. W opiniach googla danego miejsca mozna poczytac czy wypozyczaja dla obcokrajowców.

O ile modeli jest masa to wszytsko zazwyczaj w pojemnosciach 125-155. W mojej wypozyczalni wybór był prosty.
Jakieś bzyczki na kołach 10 cali. Odpada bo małe i małe koło. Małe koła w skuterach to same wady. Słaby komfort i słabe prowadzenie.
Yamahy 155. Koła 13 cali. Najdrozsze w wynajmie. Pewnie najlepsze w prowadzeniu. Ale dla mnie odpada. Poprostu jak bym to uszkodził to koszta relatywnie większe.
Sym 125 12 cali koła. Nówka sztuka. Led digital. Na wypasie. Nie chciałem nówki.
Kymco Racing 155 . Koła 12 cali. Miał z tyłu uchwyty do trzymania pasazera wiec mialem do czego przyczepić torbę Luisa. W miarę nowy sprzęt. Opony w bdb stanie. Wtrysk. Duzy schowek pod kanapą. Wersja Racing nie ma nic wspolnego z rajdami i mocą :D Po prostu ma czerwone zaciski hamulcowe i tylne lampy w agresywnej technologii led :D




Sytuacje niebezpieczne.

W czasie jazdy nic niebezpiecznego mnie nie spotkało. Specjalny pas ruchu dla skuterów jest super. Auta jadą swoim. Nikt CIe nie spycha. Wyprzedzanie innych skuterów jest płynne. Inni wyprzedzają Ciebie jak jedziesz wolniej.

Na jednym z parkingów nad morzem widziałem dwa przerwrócone skutery. Lezały jeden na drugim. Szkody to pewnie tylko przerysowane plastiki. W sumie to nie był parking tylo koniec ślepej drogi z zakazem wjazdu. I pchały się tam auta. Podejzewam ze ktoś tam zawracał zamiast cofać pod górę. I musiał je zachaczyć przy nawracaniu. No i sie jeden z drugim przewróciły.

NaczelnyFilozof 26.12.2025 13:12

6 Załącznik(ów)
Dzień 4.

Załącznik 147799

Dobrze się spało. Pakowanie i znoszenie gratów do skuterka. Nie jem śniadań w miejscach w których śpię, to są najtańsze pensjonaty bez wodotrysków. Nie robię kanapek herbaty etc. Wiem, że przy głównej drodze będą lokale gastronomiczne. Wystarczy zatrzymać się w pierwszej wiosce. Zazwyczaj jest tam jakiś punkt w centrum, który serwuje śniadania. Trzeba tylko wybrać ten, w którym jest obrazkowe menu. :D A są to zazwyczaj tosty lub inne wynalazki — do wyboru, do koloru. Tych śniadań będzie mi naprawdę brakować.

Załącznik 147800

Jadę na południe. Ta część wyspy jest typowo turystyczna. Zalesiona, z parkami narodowymi. Dwujezdniowa droga krajowa zmienia się w jednojezdniową. Ale pasy ruchu dla skuterów są nadal. Wioska za wioską, aż w końcu docieram do prawdziwego wybrzeża. Od tej strony to jeszcze nie ocean.

Zatrzymuję się na jednym z miejsc parkingowych obok wybrzeża. Nie ma tu pięknych plaz z piasku - kamienie i skały wulkaniczne wystające z morza. Robię kilka pamiątkowych zdjęć. Zatrzymują się też samochody miejscowych i turystów — również robią zdjęcia. To, co jest fascynujące w tym miejscu, to czystość. Nigdzie nie ma worków ze śmieciami. Czasem jakaś stara butelka. Ale na prawdę jest nadwyraz czysto.

Załącznik 147801

Załącznik 147802

Kieruję się dalej na południe. Mam zamiar dotrzeć do punktów widokowych na samym krańcu wyspy — najbardziej na południe wysuniętego kawałka Tajwanu. Zakręt za zakrętem, wszędzie pełno zieleni. Ta część Tajwanu jest naprawdę piękna. Jest tu to, czego szukam: ocean i malownicza droga wijąca się wzdłuż wybrzeża...

Załącznik 147803

Załącznik 147804

NaczelnyFilozof 26.12.2025 13:37

8 Załącznik(ów)
Nie jadę na ślepo. Odpowiednio wcześniej w Polsce zaznaczyłem w mapach ciekawe miejscówki i punkty widokowe. Jedne piękniejsze inne mniej piękniejsze a inne w remoncie ;-) Te Schody były kiedyś ważną atrakcją ale są chwilowo nieczynne. Swoją drogą u nas takie coś by nie przeszło ze względów bezpieczeństwa. Żaden urzędnik by się pod tym nie podpisał. Ale to jest Tajwan.

Załącznik 147806

Załącznik 147807

Załącznik 147808



Z obiadem nie trafiam to co na zdjęciu wyglądało jak rosół z makaronem okazało się glutami z glutowatym makaronem. :D

W sklepie spozywczym dostaje szoku. Na dziale słodycze są słodycze z polski. Polskie czekolady i batoniki Pawełki. Az mnie muruje :dizzy:



Jak zwykle mam zaznaczone mosty wiszące. Jedne całe. Inne w ruinie. Te mosty w dawnych czasach bardzo ułatwiały komunikację. Przejście tych rwących rzek w porze deszczowej było przecież niemożliwe. Większość tych Mostów to dzisiaj jest w ruinie, ale czasem jest finansowanie na remonty i przekształcania w ciekawe miejsca turystyczne. Tu jest most imienia węży. A większość tych mostów to powstała w czasie okupacji japońskiej. Japończycy tutaj poprawiali wtedy infrastrukturę.

Załącznik 147805

Załącznik 147810

Załącznik 147809



Popołudniu oczywiście Booking i analiza pensjonatów. Znajduję coś najtańszego na północ odemnie, w okolicy 100 zł. Trochę błądzę aby znaleźć ten pensjonat bo dosyć ukryty w wąskich uliczkach na wiosce. Ale Docieram. Jest to stara długa stodoła przerobiona na pensjonat trzy duże pokoje jeden wielki wspólny aneks kuchenny. Nie jestem jedynym gościem. Właściciel nawet nie jest w stanie zdążyć pokazać mi pokoju, gdy wesoła grupka Tajwańczyków macha mi abym dołączył już do nich na grilla. Szybko zrzucam bagaże w pokoju i wracam do tej grupki. Okazuje się że to grupka pięciu emerytów. Też nocują w tym pensjonacie. Idę pieszo dookoła Wyspy. Są w połowie drogi. Mają zrobić jakieś 1000 km w sumie. Oni idą pieszo a ich wnuczka jedzie samochodem z bagażami. Jest mi głupio bo nie mam ich czym poczęstować. Ale przypominam sobie że mam w bagażach Pawełka czyli coś co kupiłem z tych słodyczy polskich w tajwańskim sklepie, musi im to wystarczyć. :) Siedzę tam z nimi chyba godzinę. Jeden robi za tłumacza bo angielski ma perfekt. . A na kolację robią smażone ryby kupione dzisiaj od rybaków prosto z morza , z jakimiś innymi dodatkami. Obym obym tylko w nocy dobrze te ryby strawił. :D

Załącznik 147811

Po kolacji Wybieram się jeszcze na okoliczną plażą. Tam jest raptem może 300 m. W końcu Pacyfik - dla mnie to nowość :-) Ocean jest wzburzony. Wieje ciepły wiatr. Plaża jest strasznie kamienista. Huk fal Jest olbrzymi. Ciemno, nic nie widać. Idę jeszcze na małe spod spacer do wiosce i wracam do pensjonatu.

Załącznik 147812

Prof.Woland 26.12.2025 13:52

Takie schody juz u nas są, w Wawie na placu Piłsudskiego ������

Czyta się ��

NaczelnyFilozof 26.12.2025 16:55

7 Załącznik(ów)
Dzień 5.

Wstaję wyjątkowo wcześnie rano przed 6:00. Muszę wstawać wcześniej rano bo dzień jest Tu zdecydowanie za krótki jedyna opcja wstawać o świcie. Pakuję graty na skuter spało się bardzo przyjemnie pomimo bliskości linii kolejowej. dziadki z pokoju obok też wstają, też zaczynają Marsz dookoła Wyspy wcześnie.

Załącznik 147816


To co bardzo mi się podoba to ciepłe poranki można jechać w bluzie na skuterku. Plan na rano to miasto Tajtung. Mam tutaj zaznaczoną jakieś starą świątynię. Jest nawet na jakiejs liscie TOP swiątyń na Tajwanie. Piękne są.

Załącznik 147814

Załącznik 147815

Dalszy plan to dalsza droga numer 11 wzdłuż wybrzeża ku północy. W planie jest ten łukowy most na wulkaniczną wyspę Sanxiantai. Jest tu taki malowniczy stary mostek który obecnie jest atrakcją turystyczną dla instagrama. Martwi mnie pogoda, o ile Z rana było przyjemnie ciepło to z każdym kilometrem aura zmienia się pojawiają się chmury. Na całe szczęście nie pada. Atrakcja sama w sobie w czasie pogody musi fantastycznie wyglądać. Dochodzi godzina 10 :00 turystów jest jak na lekarstwo. Przejście przez ten mostek naprawdę jest dużą trudnością bo naprawdę wieje bardzo porywisty wiatr. W europejskich warunkach na bank przyszłaby ochrona i wywiesiła jakieś łańcuchy z zakazem wejścia. Na końcu mostu jest mała wulkaniczna wyspa. Jest tu jakiś Park Krajobrazowy czy Narodowy.

Załącznik 147817

Załącznik 147818


Wiatr wieje. Wyspy Nie da się obejść dookoła ale jest taki szlak turystyczny do stacji meteorologicznej. O ile początkowo odcinek to fajna ścieżka to później tylko wulkaniczne skały. Mam obawy co do wejścia na ten szlak bo jest ślisko i mokro. Ale przede mną zatrzymuje się lokalny turysta z tym samym problemem. No i mówię po polsku że idziemy razem bo we dwójkę zawsze raźniej. Chińczyk nie ma nawigacji. Ale na moim telefonie z wgranymi mapy czy szlak wyraźnie jest widoczny. Zresztą to nawet nie ma kilometra trasy. Obchodzimy z boku wyspę i docieramy do schodów prowadzących do latarni morskiej oraz punktu meteorologicznego. Spotykamy jeszcze jakiś wędkarzy i odwiedzamy fajną jaskinię. Wszystkie atrakcje są opisane na mapie tylko nie ma żadnych strzałek jak do nich dojść. Przy powrocie na ląd poprawia się trochę pogoda i pojawia się od razu masa turystów. Jadę jeszcze kilkanaście kilometrów na północ. W oddali widzę już ciężkie deszczowe chmury. Trzeba dokonać korekty kursu...

Załącznik 147819

Załącznik 147820

NaczelnyFilozof 26.12.2025 17:05

6 Załącznik(ów)
Załącznik 147821

Zatrzymuje się, patrzę na mapę i na prognozy pogody. Nie ma co pchać się na północ w stronę deszczu. Mogę przyjechać trochę na zachód do wewnętrznej części wyspy, tam mam oznaczone jakieś ciekawe miejsca. Wąwóz parku narodowego Taroko który jest na północy i tak jest w deszczu po drugie tylko początek wąwozu jest otwarty dla ruchu. Dalsza najciekawsza część i dostęp do szlaków turystycznych jest dalej zamknięty. Na bieżąco to obserwowałem. Tam były jakieś osunięcia ziemi i drogi są poblokowane od kilku miesięcy. Tak samo zablokowana jest numer droga nr 20 którą mógłbym skrócić powrót na zachód. Tam też były osunięcia ziemi i od dwóch miesięcy droga jest zamknięta. Na dziś mam w planie jeszcze drogę numer 30. Dociera ona do jednego z parków narodowych.

Załącznik 147822

Tutaj zostawiam skuter na końcu drogi i idę na szlak w góry. Dlaczego wybieram akurat ten szlak? Japońskie stare mosty wiszące, bo co mogłoby być tam innego? Turystów na szlaku abrdzo duzo. To jest moze godzinny spacer od parkingu na koncu drogi. Wszyscy idą tylko do tych wiszących mostów.

Załącznik 147823

Załącznik 147824

Załącznik 147825


Z ciekawostek to małpy tam żyją lasach. Dla mnie turysty z PL to atrakcja. Zobaczyć małpy na drzewach nie będąc w zoo . Nocleg jak zwykle z Booking, jakiś pensjonat na wiosce. Dostałem opiernicz od babki bo nie zdjąłem butów przed drzwiami wejsciowymi :Sarcastic: Nie myslalem ze jestem w Japonii ;-)

Załącznik 147826

NaczelnyFilozof 28.12.2025 12:34

4 Załącznik(ów)
Dzień szósty.

Wracam na południe. Część drogi na pewno będzie wiodła tą samą trasą. Ale mam zaznaczone jeszcze miejsca turystyczne których tutaj nie odwiedziłem. Pogoda z rana pochmurne. Zamiast bluzy kurtka puchowa. Ta kurtka puchowa była bardzo dobrym pomysłem. W sumie ją zabrałem do samolotu żeby się nią przykryć. Zajmuje mało miejsca i ma oczojebny kolor dlatego nadaje się na skuter. Diamping. Mam zaznaczony stary most drogowy. Oczywiście w technologii linowej. Ładny odnowiony. Ruch zerowy bo pobudowali tutaj jakieś obwodnice i mało ludzi się tutaj zapuszcza.

Załącznik 147836

Załącznik 147837

Załącznik 147838


Przed Tajtung mam zaznaczone jeszcze punkty widokowe na deltę rzeki. Tyle że mam problem żeby tam dojechać. Telefon z nawigacją jest w schowku pod kierownicą. I ciężko się tam zerka w czasie jazdy. O ile do większości atrakcji były proste drogi, to teraz muszę kluczyć przez wioski i nawigacja naprawdę by się przydała. Miejsce widokowe jest wysoko, wjeżdża się serpentynami. Nie wiem skąd pojawiają się jakieś dziwne mgły, bo z jednej strony przebija błękitne niebo. A z drugiej strony Jakaś mgła. Z punktu widokowego roztacza się widok na rzekę. Ta mgła to są wielkie tumany kurzu porywające się z doliny. Dolina rzeki musi być wyschnięta pełna kamiennego pyłu. I cała ta chmura idzie w stronę miasta. Wracam do miasta. Jadąc przez miasto dostaje olśnienia. Przecież ja mam w kasku interkom. Mogę sparować nawigację z głośnikiem. Trochę siedzę nad parowaniem tego. Szlag mnie trafia przy tej technologii. Ale w końcu czeski głos mapy.czy prowadzi mnie po sznurku. Ten sznurek czasem krzywo prowadzi bo mapy.czy to się tak średnio nadają do nawigacji, ale lepsze to niż jechać na ślepo.

Załącznik 147839

NaczelnyFilozof 28.12.2025 12:42

7 Załącznik(ów)
Niestety po południu słońce chowa się za jakimiś chmurami. Znowu wraca kurtka. Plaże Pacyfiku są nieprzyjazne. Potężne fale i porywisty wiatr.

Załącznik 147840

Załącznik 147841

Załącznik 147842


Odszukuję jeszcze jakieś fajne mostki. I co? Trzeba wracać na drugą stronę wyspy. Droga 9a, bo droga nr 9 to ekspresówka z tunelem i tam skutery nie mogą się poruszać. Stara droga przez góry jest bardzo dobrym stanie. Bardzo mały ruch samochodów. Tylko rowerzyści z sakwami z europy i czasem jakiś wariat na motocyklu lub skuterze. Ostre zakręty i gładki asflat to musi być jakas lokalna mekka motocyklistów.

Załącznik 147843

Patrzę na prognozę pogody, zachód wyspy jest cieplejszy także dobrze że jadę w tamtą stronę. To co mam w planie na wieczór to jeszcze świątynia w Dong Dang. Dotrę tam na pewno po zachodzie słońca. Są to przedmieścia Kaosiung, więc ruch Jest tutaj bardzo duży. Ale wszystko idzie płynnie skutery jadą jedną wielką chmarą. Świątynia jak świątynia niby też jest w top 100 świątyń Tajwanu. Jak zwykle bardzo ładne miejsce. Trafiam na święcenie samochodu. U nas też coś takiego robią w kościołach. To co mnie tu zaskakuje to ilość diód LED. Wejście do świątyni mruga wszystkimi kolorami diod. U nas by to nie przeszło.

Załącznik 147844

Załącznik 147845


Szukam jeszcze czegoś na kolację. błądzę po uliczkach dookoła ale nic ciekawego nie znajduje, albo nic bezpiecznego, jestem po prostu wybredny. Nocleg mam zarezerwowany na Bookingu w następnym większym mieście. 30 km. Nawet jadąc nocą, w sumie wieczorem, po ciemku, jedzie się bardzo przyjemnie i bezpiecznie. Wiadomo oczy dookoła głowy bo ruch jest duży, ale nie widzę żadnych zagrożeń. Kolacja na większym skrzyżowaniu dróg, ryż z jakimiś warzywami. I na nocleg. Tym razem jakiś hostel. Na obrzeżach miasta. Szukam jakiegoś właściciela w tym hostelu, ale nikogo nie ma. Dopiero patrzę na wiadomość z bookingu, że mam dać znać jak dotrę to ktoś przyjedzie. Czekam 10 minut i pojawia się babka na motorku. Dogadujemy się wszystko w porządku i do spania.

Załącznik 147846


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:04.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.